Zagłębie - Flota 2-0. Sosnowiczanie zatopili rywala

25.08.2009
Sosnowiczanie nadal "w gazie"! Na Stadionie Ludowym "zatonęła" Flota, przewodząca tabeli I ligi.
Piłkarze Zagłębia tylko na początku wyglądali na nieco zagubionych. Bardzo szybko jednak opanowali nerwy i zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Trener Pierścionek w porównaniu z meczem z Ruchem Radzionków dokonał kilku roszad w składzie. Ponowny debiut zaliczył Bednar, od pierwszej minuty wystąpił Jaromin, a po raz pierwszy koszulkę Zagłębia przywdział z kolei Kamil Guzik pozyskany z Victorii Jaworzno, który w środku pola zagrał z Szatanem.

Pierwsi na listę strzelców mogli wpisać się goście, ale po uderzeniu z jednego z rywali piłka trafiła w słupek. Znacznie skuteczniejszy byli gospodarze. W pole karne dośrodkował Filipowicz, a najprzytomniej pod bramką floty zachował się Myśliwy i z kilku metrów wpakował piłkę do bramki. Filipowicz miał także spory udział przy drugim trafieniu autorstwa Jaromina. Tym razem były napastnik Polonii Bytom wykorzystał doskonałą okazję i podwyższył wynik na 2-0. - Trochę odkupiłem winy za okazję z meczu z Radzionkowem. Fajnie, że przeskoczyliśmy kolejną przeszkodę. Teraz czekamy na zespół z ekstraklasy - mówił po meczu Jaromin.

- Zmierzyliśmy się z dobrym zespołem, z liderem I ligi. Chcieliśmy wygrać i cel osiągnęliśmy. Do każdego meczu podchodzimy zmobilizowani. W niektórych sytuacjach Flota udowodniła swoją wyższość, pokazuje to, że sporo musimy się jeszcze uczyć. Z kim chciałbym się teraz zmierzyć? Najlepiej z drużyną, którą można by przejść - podsumował pojedynek szkoleniowiec Zagłębia.
autor: Krzysztof Polaczkiewicz

Przeczytaj również