Wzmocnienia BKS-u? "Nie jest to jeszcze drużyna moich marzeń"
11.08.2011
- Nie jest to jeszcze drużyna moich marzeń, ale zdaję sobie też sprawę z możliwości klubu. Nie stać nas na to, żeby za jednym zamachem zmontować taką idealną ekipę. Musimy wzmacniać się sukcesywnie - mówi Marek Mandla.
Transfery Kocura i Żyły to mimo wszystko oznaka niezłej kondycji finansowej bielskiego klubu. - W tamtym sezonie środki na drużynę zostały obcięte, a teraz pieniędzy wcale nie przybyło. Nadal więc nie należymy do krezusów. Płacimy natomiast na bieżąco. W sytuacji, gdy coraz więcej klubów ma problemy z finansową płynnością, to duży atut - podkreśla szkoleniowiec BKS-u.
Transfery Kocura i Żyły to mimo wszystko oznaka niezłej kondycji finansowej bielskiego klubu. - W tamtym sezonie środki na drużynę zostały obcięte, a teraz pieniędzy wcale nie przybyło. Nadal więc nie należymy do krezusów. Płacimy natomiast na bieżąco. W sytuacji, gdy coraz więcej klubów ma problemy z finansową płynnością, to duży atut - podkreśla szkoleniowiec BKS-u.
Polecane