Wyzwolenie - Myszków 1-2

05.10.2008
Po ciekawym, szybkim meczu IV-ligowa drużyna MKS Myszków odniosła pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. W pokonanym polu zostało Wyzwolenie Chorzów
Mecz lepiej rozpoczęli goście, lecz wraz z upływem czasu do głosu doszli miejscowi. Bliski szczęścia był Sebastian Kopyciak, jednak jego próba minęła prawy słupek MKS-u. Jeden z ataków myszkowian wzbudził z kolei sporo kontrowersji. Goście sugerowali arbitrowi, że w polu karnym obrońca Wyzwolenia zagrał piłkę ręką, ten pozostał niewzruszony. Na ławce szalał zdenerwowany trener gości Waldemar Kamiński, a po chwili jego rozgoryczenie było jeszcze większe, bo w kolejnej akcji Wyzwolenie objęło prowadzenie.

Do piłki zagranej z lewej strony boiska dopadł pozostawiony bez opieki Łukasz Wentkowski i strzałem z dziesięciu metrów nie dał szans Tomaszowi Stańczykowi. – Powinniśmy otrzymać karnego, a tymczasem przeciwnik strzela nam bramkę – żalił się trener Kamiński. Jego zespół omal nie stracił drugiej bramki za sprawą... swojego obrońcy. Po niefortunnej interwencji Wojciecha Błaszczyka, piłka o centymetry minęła słupek.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia zawodników z Myszkowa. Strzał z rzutu wolnego Dominika Leszczyńskiego zdołał co prawda sparować Woźniak, ale wobec dobitki Michała Sołtysika był bez szans. Remis nie zadowalał żadnej ze stron, dlatego obie drużyny postawiły na atak. Na dziesięć minut przed końcem, goście przeprowadzili najładniejszą akcję meczu. Dośrodkowanie Marcina Krawczyka na bramkę zamienił Konrad Rajca, który piękną główką „zerwał pajęczynę” w narożniku bramki Wyzwolenia. Gospodarze rzucili się do szaleńczego pościgu, lecz strzały Kopyciaka i Pawła Wodniaka nie zmieniły wyniku.

Głos trenerów

[b]Waldemar Kamiński[/b] (trener MKS-u): Było to nasze pierwsze zwycięstwo na boisku rywala w tym sezonie. Jestem bardzo zadowolony z postawy moich piłkarzy i za walkę. Myślę, że był to mecz na przełamanie, ale czy faktycznie tak będzie - pokażą najbliższe mecze.

[b]Wojciech Pawlak [/b](trener Wyzwolenia): Przegraliśmy mecz na własne życzenie. Nie mam nic więcej do powiedzenia na temat dzisiejszego spotkania.


[b]AKS Wyzwolenie Chorzów – MKS Myszków 1-2 (1-0)[/b]
1-0 – Wentkowski, 37 min
1-1 – Sołtysik, 52 min
1-2 – Rajca, 80 min

[b]Wyzwolenie[/b]: A. Woźniak – P. Woźniak, Golba, Duda, Pujanek – Kucharczyk (72. Stachański), Wróblewski, Wiana (60. Szyroki), Kopyciak – Świętek (58. Szyguła), Wentkowski.
Trener Wojciech Pawlak.

[b]Myszków[/b]: Stańczyk – Gruszka, Jarosz, Krawczyk, Błaszczyk – Majchrzak, Sołtysik (75. Gruszka), Szyja (88. Kozłowski), Fajer – Leszczyński (90. Wilk), Bojda (46. Rajca).
Trener Waldemar Kamiński.

[b]Żółte kartki[/b]: Wiana, Kopyciak, Wróblewski – Bojda, Sołtysik.
[b]Sędziował [/b]Sławomir Smaczny (Bytom).
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również