Wypełnili założenia, ale mimo utrzymania... czują niedosyt
07.04.2009
Przed rozgrywkami mówiło się o tym, że jeśli MKS zdoła się utrzymać w gronie I-ligowców to będzie spory sukces. Również przed rozpoczęciem sezonu obiecano wszystkim zawodnikom, którzy wywalczyli awans, że otrzymają oni szansę zaprezentowania się na parkietach bezpośredniego zaplecza ekstraklasy. Do zespołu dołączył tylko koszykarz, który miał pełnić rolę "młodzieżowca", czyli Paweł Bogdanowicz. Dąbrowianie spisywali się jednak nadspodziewanie dobrze i stanęli przed szansą awansu do fazy play-off. Niestety, w ostatniej kolejce doznali dotkliwej porażki na własnym parkiecie z Żubrami Białystok i tym samym, nie awansowali do kolejnej fazy rozgrywek. - Z perspektywy beniaminka na pewno muszę ocenić postawę zespołu jako dobrą. Jednak mamy również spory niedosyt, gdyż play-off był na wyciągnięcie ręki - wyjaśnia ze smutkiem w głosie Wojciech Wieczorek, trener dąbrowian.
Postawa zespołu z Dąbrowy Górniczej była o tyle zaskakująca, ponieważ koszykarze MKS-u potrafili wygrywać na wyjeździe z najlepszymi zespołami w lidze, jak chociażby z Polonią 2011 w Warszawie czy też Siarką w Tarnobrzegu, a z drugiej strony ekipa Wieczorka rozczarowywała na własnym parkiecie. Porażki w meczach z AZS-em Kalisz i Katowice z pewnością były niemiłymi niespodziankami dla dąbrowian. - Porażki w tych spotkaniach zadecydowały o tym, że nie znaleźliśmy się w czołowej ósemce. Również porażka z Sudetami Jelenia Góra z Dąbrowie Górniczej zalicza się do zbioru przegranych, które nie miały prawa nam się zdarzyć - mówi opiekun beniaminka.
W zespole z Dąbrowy Górniczej w minionym sezonie nie brakowało zawodników z I-ligową przeszłością. Radosław Basiński, Marcin Malcherczyk, Tomasz Milewski, Łukasz Szczypka czy Marcin Weselak grali już z powodzeniem na parkietach tej klasy rozgrywkowej. - Najrówniejsza formę prezentował zdecydowanie Basiński. Poprawnie grał także Szczypka. Pozostali doświadczeni zawodnicy jednak poniżej oczekiwań. Natomiast in plus zaskoczył Bogdanowicz, który w poprzednim sezonie siedział na Ławie w Pruszkowie, a mimo to to potrafił pokazać dojrzałą koszykówkę - komplementuje młodego koszykarza, Wieczorek.
Postawa zespołu z Dąbrowy Górniczej była o tyle zaskakująca, ponieważ koszykarze MKS-u potrafili wygrywać na wyjeździe z najlepszymi zespołami w lidze, jak chociażby z Polonią 2011 w Warszawie czy też Siarką w Tarnobrzegu, a z drugiej strony ekipa Wieczorka rozczarowywała na własnym parkiecie. Porażki w meczach z AZS-em Kalisz i Katowice z pewnością były niemiłymi niespodziankami dla dąbrowian. - Porażki w tych spotkaniach zadecydowały o tym, że nie znaleźliśmy się w czołowej ósemce. Również porażka z Sudetami Jelenia Góra z Dąbrowie Górniczej zalicza się do zbioru przegranych, które nie miały prawa nam się zdarzyć - mówi opiekun beniaminka.
W zespole z Dąbrowy Górniczej w minionym sezonie nie brakowało zawodników z I-ligową przeszłością. Radosław Basiński, Marcin Malcherczyk, Tomasz Milewski, Łukasz Szczypka czy Marcin Weselak grali już z powodzeniem na parkietach tej klasy rozgrywkowej. - Najrówniejsza formę prezentował zdecydowanie Basiński. Poprawnie grał także Szczypka. Pozostali doświadczeni zawodnicy jednak poniżej oczekiwań. Natomiast in plus zaskoczył Bogdanowicz, który w poprzednim sezonie siedział na Ławie w Pruszkowie, a mimo to to potrafił pokazać dojrzałą koszykówkę - komplementuje młodego koszykarza, Wieczorek.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów