Wybryk sędziego w IV lidze. Zakończył mecz, kiedy ważyły się jego losy
14.09.2009
Jemu samemu już do śmiechu nie było. Slavia, grając na wyjeździe, prezentowała się lepiej od przeciwnika. A mimo to nie odniosła zwycięstwa. - Szczególnie w pierwszej połowie prowadziliśmy grę. Później cofnęliśmy się i Czarni doprowadzili do remisu - relacjonuje szkoleniowiec, który bardziej jednak wścieka się na pracę rozjemcy niż na postawę jego podopiecznych.
- Ciężko opisać to, co wyprawiał arbiter. Wystarczy powiedzieć, że wywalczyliśmy rzut wolny na dwudziestym metrze. Kapitalna okazja, więc mój zawodnik momentalnie zabrał się do wykonania tego stałego fragmentu gry. I co? Ustawił piłkę, a sędzia spojrzał na zegarek i gwizdnął po raz ostatni - złości się trener rudzian. - A to tylko jedna z wielu sytuacji. Kibice mieli z niego ubaw - opowiada.
Na osłodę pozostała mu pierwsza bramka jego zespołu. Kudełko fantastycznie przyjął piłkę w narożniku "szesnastki" i lewą nogą kopnął ją wprost w okienko. - Piękna sprawa - skwitował szkoleniowiec.
- Ciężko opisać to, co wyprawiał arbiter. Wystarczy powiedzieć, że wywalczyliśmy rzut wolny na dwudziestym metrze. Kapitalna okazja, więc mój zawodnik momentalnie zabrał się do wykonania tego stałego fragmentu gry. I co? Ustawił piłkę, a sędzia spojrzał na zegarek i gwizdnął po raz ostatni - złości się trener rudzian. - A to tylko jedna z wielu sytuacji. Kibice mieli z niego ubaw - opowiada.
Na osłodę pozostała mu pierwsza bramka jego zespołu. Kudełko fantastycznie przyjął piłkę w narożniku "szesnastki" i lewą nogą kopnął ją wprost w okienko. - Piękna sprawa - skwitował szkoleniowiec.
Polecane