Włodar na fali
02.11.2008
Po słabszym początku rozgrywek podopieczni Jacka Macińskiego złapali wiatr w żagle. Drużyna odniosła czwarte zwycięstwo z rzędu i do lidera Victorii Częstochowa traci już tylko cztery punkty. A za tydzień może to już być tylko jedno "oczko", bowiem wówczas Włodar spotka się w derbowym spotkaniu właśnie z Victorią.
- Mimo porażki Victorii z Sarmacją, lider tabeli pozostaje faworytem rozgrywek. Do spotkania z nimi nie przygotowujemy się jednak jakoś specjalnie. Podejdziemy do tego meczu jak do każdego innego. Ale - jak wiadomo - derby rządzą się swoimi prawami - mówi Jacek Maciński, trener Włodara.
Mimo dobrych ostatnio wyników, w klubie nie przewija się temat awansu. - Naszym zadaniem jest grać i wygrywać. Po prostu robimy swoje. Nikt dzisiaj o awansie nie mówi - zapewnia Maciński.
Do końca rundy jesiennej pozostały jeszcze dwie kolejki. Szkoleniowiec częstochowian wybiega już jednak myślami do zimowej przerwy w rozgrywkach. - Chciałbym wtedy wzmocnić zespół. Jeśli trafi do nas chociażby jeden zawodnik, to już będę zadowolony - kończy opiekun jedenastki z Częstochowy.
- Mimo porażki Victorii z Sarmacją, lider tabeli pozostaje faworytem rozgrywek. Do spotkania z nimi nie przygotowujemy się jednak jakoś specjalnie. Podejdziemy do tego meczu jak do każdego innego. Ale - jak wiadomo - derby rządzą się swoimi prawami - mówi Jacek Maciński, trener Włodara.
Mimo dobrych ostatnio wyników, w klubie nie przewija się temat awansu. - Naszym zadaniem jest grać i wygrywać. Po prostu robimy swoje. Nikt dzisiaj o awansie nie mówi - zapewnia Maciński.
Do końca rundy jesiennej pozostały jeszcze dwie kolejki. Szkoleniowiec częstochowian wybiega już jednak myślami do zimowej przerwy w rozgrywkach. - Chciałbym wtedy wzmocnić zespół. Jeśli trafi do nas chociażby jeden zawodnik, to już będę zadowolony - kończy opiekun jedenastki z Częstochowy.
Polecane