Wisła może podać Piechniczka do sądu. "Jego słowa to skandal"
01.03.2011
Piechniczek, osoba kojarzona głównie z naszym regionem, w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" powiedział m.in., że dyrektor sportowy i trener Wisły Kraków sprowadzają obcokrajowców, bo mają układy z ich agentami.
Masskant od razu odpowiedział: - Mam szacunek do tego, co osiągnął w przeszłości, dawno temu. Ale to, co powiedział o naszym klubie, uważam za duży skandal. Nie powiedział tego jako człowiek z ulicy, który wypił trochę za dużo wódki, ale jako wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Myślę, że trzeba być ostrożnym w tym, co się mówi, jeśli się nie wie, jak pracuje się w naszym klubie, jak przeprowadza się transfery.
- W mojej opinii, zaatakował nieodpowiedni klub i nieodpowiednie osoby. Myślę, że swoją energię powinien skierować ku ulepszeniu polskiej piłki, tak jak my to robimy - dodał holenderski szkoleniowiec.
Klub rozważa skierowanie sprawy na drogę sądową.
Masskant od razu odpowiedział: - Mam szacunek do tego, co osiągnął w przeszłości, dawno temu. Ale to, co powiedział o naszym klubie, uważam za duży skandal. Nie powiedział tego jako człowiek z ulicy, który wypił trochę za dużo wódki, ale jako wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Myślę, że trzeba być ostrożnym w tym, co się mówi, jeśli się nie wie, jak pracuje się w naszym klubie, jak przeprowadza się transfery.
- W mojej opinii, zaatakował nieodpowiedni klub i nieodpowiednie osoby. Myślę, że swoją energię powinien skierować ku ulepszeniu polskiej piłki, tak jak my to robimy - dodał holenderski szkoleniowiec.
Klub rozważa skierowanie sprawy na drogę sądową.
Polecane