Wielki weekend Rekordu i Rakowa. O reszcie lepiej pomilczeć...

08.09.2013
W ten weekend meczów na Śląsku było mniej niż zwykle, bo ekstraklasowe drużyny i GKS Katowice rozgrywały tylko sparingi. Tymi, które się odbyły, można się jednak załamać...
Trafią do Księgi Guinessa?
Ryszard Wieczorek po meczu w Brzesku gorzko żartował, że z taką ilością remisów Energetyk ROW Rybnik wkrótce trafi do Księgi Rekordów Guinessa. Coś w tym może być, bo beniaminek I ligi już po raz szósty podzielił się punktami, a na zwycięstwo na tym poziomie czeka od 30 lat. Tym razem rybniczanie byli gorsi od Okocimskiego Brzesko, ale gola nie stracili i wywieźli z Małopolski jeden punkt. Marne to jednak pocieszenie, bo nadal tkwią w strefie spadkowej.

Ach, ta przeklęta presja
W Rybniku mogą się pocieszać, że w Tychach jest jeszcze gorzej. GKS znów nie był w stanie wygrać, choć trzeba powiedzieć, że teraz za rywala miał "niewygodną" Chojniczankę Chojnice. O ten mecz nikt by się akurat tyszan nie czepiał, gdyby nie dość kuriozalna wypowiedź Tomasza Fornalika na konferencji prasowej, który stwierdził, że jego zawodnikom przeszkodziła presja. Jaka presja? W GKS-ie oczekiwań na ten sezon zbyt wygórowanych nie ma, na mecze w Jaworznie przychodzi garstka kibiców. Nic tylko grać. Kto normalny przejmuje się 16. miejscem w tabeli po siedmiu kolejkach, gdy celem wcale nie jest awans?

W II lidze promyk tylko z Częstochowy...
W ten weekend nie szło również naszym II-ligowcom, nie licząc tych z Częstochowy. Raków akurat wreszcie zagrał zgodnie z oczekiwaniami, pewnie rozbijając mocny przecież MKS Kluczbork. Gorzej poszło Polonii Bytom, która zremisowała z beniaminkiem z Ostrowa Wielkopolskiego, a znów formą błysnął Dawid Jarka zaś Mateusza Mikę zastąpił debiutant Jakub Sypniewski. W Rozwoju wreszcie skapitulował Mateusz Sławik, który i tak długo się trzymał. W Stargardzie Szczecińskim obronił nawet karnego, ale w końcu musiał puścić gola, bo Rozwój był od Błękitnych słabszy. Prawdziwą kompromitację zaliczyło jednak Zagłębie Sosnowiec, które na razie nie spełnia mocarstwowych ambicji. Zespół ze Stadionu Ludowego stracił punkty z Calisią, która dotąd... wszystkie mecze przegrała. Podobnie było zresztą rok temu, gdy Elana Toruń po raz pierwszy zapunktowała właśnie w Sosnowcu.

SuperRekord
Największym wydarzeniem weekendu w naszym województwie był jednak niewątpliwie historyczny triumf Rekordu Bielsko-Biała w Superpucharze Polski. Bielszczanie pewnie ograli mistrza Polski, Wisłę Kraków, na jego parkiecie, co musi budzić dodatkowy respekt. Trener Adam Kucz już w pierwszym meczu zdobył pierwsze trofeum. Przez to nie wiadomo właściwie, jak oceniać ten rok w wykonaniu bielszczan. Z jednej strony, w lidze było poniżej oczekiwań. Z drugiej jednak, dwa tytuły piechotą nie chodzą. Oby ostatnie miesiące 2013 roku rozwiały te wątpliwości.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również