W nowym sezonie Gwarek Tarnowskie Góry celuje już w "szóstkę"
13.06.2010
Gdy Jarosław Bryś przejmował w zimie przedstawiciela "okręgówki", przekonywał, że klub idzie w dobrym kierunku. Dziś podtrzymuje to zdanie. - Te kilka ostatnich miesięcy napawa mnie optymizmem - podkreśla. Optymistycznie jest też pod względem sportowym. Na wiosnę zespół co prawda nie ustrzegł się wpadek, ale w ligowej tabeli jest już ósmy. To - biorąc pod uwagę minione lata, gdy Gwarek plątał się w ogonie stawki - spora zmiana.
- Udaje się nam realizować założone cele. Mieliśmy takie trzy. Po pierwsze, w tabeli wiosny znaleźć się w pierwszej "dziesiątce". Po drugie, jak najdłużej walczyć w Pucharze Polski Podokręgu Bytom, gdzie ostatecznie dotarliśmy do finału, w którym pokonaliśmy Szombierki Bytom. I wreszcie, po trzecie, postarać się ugrać coś w rozgrywkach Pucharu Starosty Tarnogórskiego. Tutaj awansowaliśmy już do półfinału - wylicza Bryś.
A co w nowym sezonie? Trener Gwarka spogląda na pierwszą "szóstkę" tabeli. - To nasz cel. Nie ukrywam, że będą nam do tego potrzebne wzmocnienia. Mam już kilka nazwisk, a jakieś kandydatury powinni mi też zaproponować działacze - dodaje były piłkarz Szombierek.
- Udaje się nam realizować założone cele. Mieliśmy takie trzy. Po pierwsze, w tabeli wiosny znaleźć się w pierwszej "dziesiątce". Po drugie, jak najdłużej walczyć w Pucharze Polski Podokręgu Bytom, gdzie ostatecznie dotarliśmy do finału, w którym pokonaliśmy Szombierki Bytom. I wreszcie, po trzecie, postarać się ugrać coś w rozgrywkach Pucharu Starosty Tarnogórskiego. Tutaj awansowaliśmy już do półfinału - wylicza Bryś.
A co w nowym sezonie? Trener Gwarka spogląda na pierwszą "szóstkę" tabeli. - To nasz cel. Nie ukrywam, że będą nam do tego potrzebne wzmocnienia. Mam już kilka nazwisk, a jakieś kandydatury powinni mi też zaproponować działacze - dodaje były piłkarz Szombierek.
Polecane