W meczu IV ligi sędzia uznał gola strzelonego... trzy sekundy po gwizdku
17.04.2013
Działacze z Mikołowa zdecydowali się dopisać do protokołu meczowego "załącznik". -- Napisaliśmy, że wyrównująca bramka strzelona przez GKS II Katowice w 84 minucie została zdobyta 3 sekundy po gwizdku sędziego - mówi kierownik drużyny AKS Dariusz Prus. - Przecież piłka trafiła w rękę Welcza i sędzia gwizdnął. Nie mam do tego zastrzeżeń, bo przewinienie było i gościom należał się rzut karny. Dlatego nasi zawodnicy po gwizdku stanęli, a wtedy nastąpił strzał. Zgodzilibyśmy się z decyzją o rzucie karnym i gdyby katowiczanie zdobyli wyrównującego gola strzałem z jedenastu metrów nie mielibyśmy do nikogo pretensji. Mogliby jednak karnego nie wykorzystać. Tego się już nie dowiemy. Wiemy jednak, że uznanie gola po tym jak nasi zawodnicy stanęli po gwizdku, a zawodnik GKS II strzelił bez przeszkód było niezgodne z przepisami - czytamy w serwisie silesiasport.com.
Polecane