W Gliwicach powstała ogromna flaga Polski. Ujrzymy ją na meczu z Czechami!
Pomysłodawcą stworzenia takiej flagi jest dziennikarz radiowy Tomasz Zimoch. Podczas transmisji radiowej z meczu Polska - Rosja komentator apelował na antenie: - Jeśli mogą kibice z Chorwacji, jeśli mogą kibice z Irlandii, jeśli dziś, wielka flaga "To jest Rosja" zasłoniła jedną czwartą tego stadionu, to na kolejny mecz we Wrocławiu niech biało-czerwona, ogromna flaga, także w chwili, w której będziemy słuchali narodowego hymnu, pojawi się na trybunach stadionu we Wrocławiu. Czyńmy to! Krawców u nas dostatek, igieł sporo, nici także, materiału także. Łączmy te biało-czerwone flagi, ale przede wszystkim łączmy nasze serca - mówił z zapałem do mikrofonu dziennikarz.
Jego apel został wysłuchany, gdyż do dziennikarza zgłosił się kibic z Warszawy, szef Sico Poland, który zapragnął wykonać wspomnianą „sektorówkę”. Namówił do współpracy swojego kolegę z Gliwic, właśnie z firmy Opinion Strefa Druku i odrzucając wszystkie zlecenia biznesowe - zabrali się do pracy. Kosztami szacowanymi na 45. tyś. złotych podzieliły się obie firmy.
Flaga o imponujacych rozmiarach 50 metrów szerokosci na 30 metrów wysokości, czyli w sumie 1500 metrów kwadratowych, a ważąca około 200 kilogramów, zadebiutuje w meczu Polski z Czechami. „Sektorówka” wykonana jest z niepalnego materiału, posiada odpowiednie atesty, a na fladze nie ma tresci politycznych. UEFA nie więc podstaw, by zakazać wniesienia jej na stadion. W sobotę rano przetransportowano ten element oprawy meczowej do Wrocławia.