W BKS-ie Stal nie ukrywają, że chcą walczyć o najwyższe cele

13.09.2012
- Gdyby nie interwencja "Ziela", ciężko byłoby ten mecz nawet zremisować - stwierdził Marcin Kocur, napastnik BKS-u Stal Bielsko-Biała po wygraniu z LZS-em Piotrówka 4-1. Bialanie chcą bić się o awans.
Zawodnicy Jana Furlepy odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, ale nie przyszło ono łatwo. - Cieszę się przede wszystkim z tego, że złapaliśmy rytm, zaliczając kolejną wygraną. W końcu udało się też podreperować konto bramkowe. Piotrówka to specyficzny zespół - jak się da jej pograć piłką, to może zanotować naprawdę fajny występ. My niestety przespaliśmy pierwszą połowę, w której w ogóle nie było walki - ocenił Dariusz Rucki II, skrzydłowy Stali.

- W drugiej połowie jednak strzeliliśmy najpierw pierwszą, potem drugą, oni się podłamali i udało się ich jeszcze dobić - wskazał zawodnik BKS-u. W 55. minucie było jednak bardzo groźnie, bo Piotrówka mogła prowadzić 2-1. Rafał Zieliński obronił jednak strzał z rzutu karnego. - Gdyby "Zielu nie wyczuł intencji strzelca, mogło być różnie. To był decydujący moment, po którym ruszyliśmy do przodu. Mam nadzieję, że teraz będziemy się tylko pięli tabeli, bo nie ukrywamy, że chcemy grać o najwyższe cele. A przecież początek sezonu był taki... jak końcówka poprzedniego. Same remisy, później porażka w Chróścicach, która trochę nas otrzeźwiła, a potem znów feralny mecz w Pucharze Polski. Teraz powinniśmy grać tylko lepiej - przekonywał Rucki II.

Niekwestionowanym bohaterem meczu był jednak Marcin Kocur, zdobywca trzech bramek. - Koledzy w szatni pytali mnie, czy pamiętam swojego ostatniego hat tricka. Przyznam, że nie pamiętam. Chyba jeszcze w juniorach... Strzeliłem to, co wypracowali mi koledzy. Trzeba być zadowolonym, bo w kolejnym meczu zdobyłem bramkę, ale do końca ligi jeszcze dużo czasu i nie ma się co podpalać. A dziś... gdyby nie to, że "Zielu" obrinił rzut karny, bardzo ciężko byłoby nawet zremisować ten mecz. Wygraliśmy, a teraz mamy 10 dni na przygotowanie do kolejnej potyczki. Liczę, że teraz będziemy już zwyciężać, a nie remisować - zakończył Kocur.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również