Twórca sukcesów Szczakowianki Jaworzno odciął się od III-ligowca

13.12.2012
Andrzej Sermak to jedna z najbardziej zasłużonych osób dla Szczakowianki Jaworzno. To z nim na ławce trenerskiej zespół awansował do ekstraklasy. Dzisiaj szkoleniowca z klubem nic nie łączy.
Sermak pracował w Szczakowiance w latach 1999-2003, a także 2006-2012. Łącznie wywalczył dla zespołu z Jaworzna sześć awansów. Po odejściu przestał się interesować klubem. Doszły jednak do niego słuchy o problemach, z jakimi boryka się jego była drużyna. III-ligowiec może wycofać się z rozgrywek...

- Odciąłem się od Szczakowianki i ludzi, którzy ją wtedy przejęli. Nie chcę ich oceniać, bo za mało wiem. Nie śledziłem dokładnie rozwoju sytuacji. Kiedy jednak słyszę, że nie mają pieniędzy, to nie mogę ukryć zdziwienia. Przecież sami, w momencie gdy mieliśmy zespół walczący o czołowe miejsce w III lidze, sprowadzili 17 nowych piłkarzy i za samą ich rejestrację musieli zapłacić 40 tysięcy złotych. Ja pracowałem sam. Miałem jednego kierownika, a po mnie sztab szkoleniowy składał się z trzech osób, zaś w kierownictwie drużyny były trzy kolejne. Koszty utrzymania takiej gromady były więc na pewno nieporównywalnie większe. Nic więc dziwnego, że pieniędzy na pokrycie takich wydatków nie udało się znaleźć - komentuje sytuację w Jaworznie Sermak.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również