Trudna selekcja Łabęd
18.02.2009
Zimowe sparingi zespołu z Gliwic to prawdziwa huśtawka nastrojów. IV-ligowiec potrafi wręcz zdeklasować rywala, by za chwilę ulec kolejnemu różnicą kilku bramek. - Drużyna jest dopiero w budowie. Cały czas szukamy optymalnego ustawienia. Zawodnicy grają na różnych pozycjach. To wszystko składa się na taką różnorodność w wynikach - mówi Andrzej Sala.
Trener Łabęd przyznaje, że jak na razie ma w głowie cztery nazwiska, które rozpoczną wiosnę w pierwszym składzie. Reszta pozycji wciąż jest nieobsadzona. - W tej selekcji nie pomagają mi na pewno fatalne warunki, w jakich rozgrywamy swoje spotkania. Gdyby przed każdym z nich boisko do gry musiał dopuścić sędzia, to... nie wystąpilibyśmy w ani jednym meczu - podkreśla Sala. W tej sytuacji ciężko o weryfikację rzeczywistych możliwości ŁTS-u.
Trener Łabęd przyznaje, że jak na razie ma w głowie cztery nazwiska, które rozpoczną wiosnę w pierwszym składzie. Reszta pozycji wciąż jest nieobsadzona. - W tej selekcji nie pomagają mi na pewno fatalne warunki, w jakich rozgrywamy swoje spotkania. Gdyby przed każdym z nich boisko do gry musiał dopuścić sędzia, to... nie wystąpilibyśmy w ani jednym meczu - podkreśla Sala. W tej sytuacji ciężko o weryfikację rzeczywistych możliwości ŁTS-u.
Polecane