Trenerzy dzwonili do OZPN-u

23.12.2008
Opolsko-śląska III liga wznowi zmagania 21 marca. Zdaniem kilku trenerów, decyzja w tej sprawie zapadła jednak zbyt późno. - Jak mieliśmy ustalać program przygotowań, gdy nie wiedzieliśmy, kiedy przyjdzie nam zainaugurować wiosnę? - pyta Marek Mandla.
16 grudnia na posiedzeniu zarządu Opolskiego Związku Piłki Nożnej ustalono, że III-ligowcy wrócą na boiska 21 marca. - Zatwierdziliśmy projekt terminarza, który powstał już w listopadzie  - wyjaśnia Marek Procyszyn, prezes związku. Marek Mandla uważa jednak, że decyzja powinna zostać podjęta znacznie wcześniej.

- Gdy ostatni raz w tym roku spotkałem się z zawodnikami, nie wiedziałem jeszcze, kiedy ruszy runda wiosenna. To dla mnie nie do pomyślenia - irytuje się szkoleniowiec Stali, który kilka dni później dzwonił w tej sprawie do siedziby OZPN-u. - Dwukrotnie rozmawiałem z panem Józefem Czarneckim z Wydziału Gier. I właśnie za drugim razem udało mi się w końcu uzyskać odpowiedź - dodaje. Nie on jeden kontaktował się w tej sprawie z Opolem.

Wzburzenia trenera bielskiego zespołu nie rozumie Procyszyn. - Jestem zdziwiony taką opinią. Pamiętajmy, że zarząd nie zbiera się co tydzień, więc i szans na podejmowanie takich decyzji nie jest za wiele. Przecież i tak wszystkie kluby zaczynają przygotowania na początku stycznia - zauważa prezes i dodaje, że być może dałoby się jednak nieco przyspieszyć procedurę zatwierdzania terminarza. - To konieczne - zaznacza Mandla. - Bo i jak mieliśmy ustalać program przygotowań, gdy nie wiedzieliśmy, kiedy przyjdzie nam wznowić rozgrywki? - przekonuje opiekun jedenastki z Bielska-Białej.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również