Trener Zawiszy był pewny, że jego zespół strzeli Górnikowi gola
26.03.2014
- Naszym celem był awans do półfinału i to zrealizowaliśmy. Wielkie gratulacje dla zawodników za konsekwencje, wiarę przed meczem i w jego trakcie. Mecz podobny do tego z Wisłą Kraków, byliśmy bardzo dobrze zorganizowani. Tak chcieliśmy grać - przyznał trener gości, Ryszard Tarasiewicz.
Szkoleniowiec Zawiszy był pewny, że jego zespół strzeli w Zabrzu przynajmniej jednego gola. - Nigdy nie można być pewnym wyniku, ale nam praktycznie nie zdarzają się mecze bez zdobytej bramki. Wiedziałem, że przynajmniej jedną strzelimy. Dobrze się stało, że strzeliliśmy drugą, jej konsekwencją był trzeci gol - powiedział Tarasiewicz. - Po takim zwycięstwie na pewno dużo szybciej dojdziemy do siebie przed meczem ze Śląskiem Wrocław - dodał.
Mniej rozmowny był trener Józef Dankowski. - Nie udał nam się ten mecz. On nie był słaby w naszym wykonaniu, tylko bardzo słaby. Bijemy się w pierś, nie tak to miało wyglądać. 0-3 jest całym komentarzem do tego spotkania - kręcił głową szkoleniowiec.
Szkoleniowiec Zawiszy był pewny, że jego zespół strzeli w Zabrzu przynajmniej jednego gola. - Nigdy nie można być pewnym wyniku, ale nam praktycznie nie zdarzają się mecze bez zdobytej bramki. Wiedziałem, że przynajmniej jedną strzelimy. Dobrze się stało, że strzeliliśmy drugą, jej konsekwencją był trzeci gol - powiedział Tarasiewicz. - Po takim zwycięstwie na pewno dużo szybciej dojdziemy do siebie przed meczem ze Śląskiem Wrocław - dodał.
Mniej rozmowny był trener Józef Dankowski. - Nie udał nam się ten mecz. On nie był słaby w naszym wykonaniu, tylko bardzo słaby. Bijemy się w pierś, nie tak to miało wyglądać. 0-3 jest całym komentarzem do tego spotkania - kręcił głową szkoleniowiec.
Polecane
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów