Trener uczulał ich na stałe fragmenty gry rywali, a... wyszło jak zawsze

09.04.2009
Piętą achillesową Ruchu Zdzieszowice pozostają stałe fragmenty gry przeciwnika. - Właśnie w takich sytuacjach najbardziej potrzebna jest koncentracja, której nam z kolei brakuje - mówi Daniel Rychlewicz.
Nic nowego - mogą po meczu z Rozwojem powiedzieć piłkarze ze Zdzieszowic. Goście po raz kolejny w tej rundzie nie zdołali zachować czystego konta, i tym razem popełniając fatalne błędy przy stałych fragmentach gry.

- Wyraźnie brakuje nam koncentracji. Tymczasem właśnie w takich sytuacjach jest ona najbardziej potrzebna. Już sekunda nieuwagi może zdecydować o tym, że przeciwnik zdobędzie bramkę - mówi Daniel Rychlewicz.

Pomocnik Ruchu jest rozczarowany tym bardziej, że... - Przed meczem trener kładł duży nacisk na ćwiczenie schematów przy rzutach wolnych czy rożnych rywali. Ale w żaden sposób nie potrafiliśmy przełożyć tego na boisko. Sam już nie wiem, z czego to wynika - dodaje zrezygnowany 28-latek.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również