Trener Skry: W III lidze nie będzie drużyny dominującej jak rok temu
19.03.2013
Panie trenerze, zimowy okres przygotowawczy za nami. Skra wygrała zdecydowaną większość sparingów i pokazała się w nich z dobrej strony. Powinien być Pan zatem zadowolony z przygotowań. Czy może jednak jest coś, czego nie udało się zrealizować?
Jan Woś, trener Skry Częstochowa: - Myślę, że przygotowania przebiegły zgodnie z zaplanowanym wcześniej harmonogramem. Od strony organizacyjnej na pewno wszystko było OK. Mało który klub w naszej lidze ma takie warunki jak my. Pomimo zimy wiadomo, że dysponujemy świetną murawą i gry kontrolne mogliśmy rozgrywać bez większych przeszkód. Ponadto, bardzo istotny jest fakt, iż udało się nam uniknąć poważniejszych urazów wśród zawodników, co oznacza, że wykonaliśmy dobrą pracę. Jesienią straciliśmy trochę za dużo bramek i teraz chcieliśmy to poprawić. W test-meczach rywale pokonywali naszych bramkarzy rzadziej i postaramy się to kontynuować w lidze.
Pomijając fakt, iż w przerwie między rundami odeszło kilku zawodników, którzy jesienią grali niewiele, tym razem w porównaniu do poprzednich okresów przygotowawczych było mniej zmian w kadrze. Widać, że zależało Panu na ustabilizowaniu składu.
- Tak, chcieliśmy nieco zmniejszyć kadrę i postawić na jakość, choć i tak mam na przykład do dyspozycji aż dziewięciu młodzieżowców. Co do obsady niektórych pozycji, wciąż mam dylemat na kogo postawić i można w tym przypadku mówić o kłopotach bogactwa. Ważne jest, aby każdy zawodnik, również rezerwowy, czuł się potrzebny i był zawsze gotowy do gry. Sprowadzając teraz piłkarzy, chcieliśmy aby zagrali co najmniej trzy sparingi i potrenowali z nami przez jakiś czas, żeby lepiej im się przyjrzeć i myślę, że udało się to zrealizować. Szkielet drużyny pozostał praktycznie niezmieniony i poza tym uważam, iż piłkarzy grających jesienią stać na jeszcze więcej.
Więcej na ks-skra.pl
Jan Woś, trener Skry Częstochowa: - Myślę, że przygotowania przebiegły zgodnie z zaplanowanym wcześniej harmonogramem. Od strony organizacyjnej na pewno wszystko było OK. Mało który klub w naszej lidze ma takie warunki jak my. Pomimo zimy wiadomo, że dysponujemy świetną murawą i gry kontrolne mogliśmy rozgrywać bez większych przeszkód. Ponadto, bardzo istotny jest fakt, iż udało się nam uniknąć poważniejszych urazów wśród zawodników, co oznacza, że wykonaliśmy dobrą pracę. Jesienią straciliśmy trochę za dużo bramek i teraz chcieliśmy to poprawić. W test-meczach rywale pokonywali naszych bramkarzy rzadziej i postaramy się to kontynuować w lidze.
Pomijając fakt, iż w przerwie między rundami odeszło kilku zawodników, którzy jesienią grali niewiele, tym razem w porównaniu do poprzednich okresów przygotowawczych było mniej zmian w kadrze. Widać, że zależało Panu na ustabilizowaniu składu.
- Tak, chcieliśmy nieco zmniejszyć kadrę i postawić na jakość, choć i tak mam na przykład do dyspozycji aż dziewięciu młodzieżowców. Co do obsady niektórych pozycji, wciąż mam dylemat na kogo postawić i można w tym przypadku mówić o kłopotach bogactwa. Ważne jest, aby każdy zawodnik, również rezerwowy, czuł się potrzebny i był zawsze gotowy do gry. Sprowadzając teraz piłkarzy, chcieliśmy aby zagrali co najmniej trzy sparingi i potrenowali z nami przez jakiś czas, żeby lepiej im się przyjrzeć i myślę, że udało się to zrealizować. Szkielet drużyny pozostał praktycznie niezmieniony i poza tym uważam, iż piłkarzy grających jesienią stać na jeszcze więcej.
Więcej na ks-skra.pl
Polecane