Trener Skry chciał zatrzymać Paulistę. Działacze się nie zgodzili
31.07.2013
- Proszę pytać prezesów. Ja z tą sprawą nie mam nic wspólnego. Uważam, że Janek Paulista jest dobrym zawodnikiem i przydałby się nam w nadchodzącym sezonie. Szefowie mieli jednak inną wizję. Cóż, jestem tylko trenerem i zajmuję się tym, co do mnie należy - mówi trener Skry, Jan Woś.
Władze częstochowian przyznają, że nie widziały miejsca dla zawodnika w drużynie. - Paulista ma duże doświadczenie boiskowe, ale nie spełnił naszych oczekiwań. Miał być wiodącą postacią naszej drużyny, a wyszło inaczej. W czerwcu podjęliśmy decyzję, że dostanie wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Już sprowadziliśmy na jego pozycję Dariusza Zawadzkiego i Pawła Polaka - wyjaśnia Piotr Wierzbicki, wiceprezes III-ligowca.
Władze częstochowian przyznają, że nie widziały miejsca dla zawodnika w drużynie. - Paulista ma duże doświadczenie boiskowe, ale nie spełnił naszych oczekiwań. Miał być wiodącą postacią naszej drużyny, a wyszło inaczej. W czerwcu podjęliśmy decyzję, że dostanie wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Już sprowadziliśmy na jego pozycję Dariusza Zawadzkiego i Pawła Polaka - wyjaśnia Piotr Wierzbicki, wiceprezes III-ligowca.
Polecane