Trener Sarmacji Będzin żałuje, bo z klubem żegna się Marcin Bęben

08.03.2010
- Zimą raczej się osłabiliśmy niż wzmocniliśmy. Uzupełnimy skład czterema juniorami. Na nic więcej nas nie stać. Do tego Marcin Bęben chce zmienić klub - rozkłada ręce Artur Mosna, trener IV-ligowca.
30-letni bramkarz był największą gwiazdą zespołu. - W styczniu zakomunikował mi, że chciałby odejść do Moravii Morawica (świętokrzyska klasa okręgowa), gdzie pracuje jego ojciec. Osłabi nas. To był prawdziwy profesjonalista - podkreśla trener. Problem w tym, że po Bębna nikt się jeszcze nie zgłosił. - Do tej pory nie doszło do żadnych rozmów z Moravią. Trudno jednak przypuszczać, by został u nas, skoro pojawił się na... trzech treningach - wyjaśnia Mosna.

Wiosną szkoleniowiec nie będzie też mógł liczyć na kontuzjowanego Marcina Matyjasa i Roberta Chudego, który odszedł do innego klubu. Transfery w drugą stronę? - Z naszej drużyny juniorskiej weźmiemy Damiana Majkę, być może dołączy do nas jeszcze trzech innych młodych zawodników - zdradza Mosna.

Kim jest Marcin Bęben?
W ekstraklasie w barwach Odry Wodzisław rozegrał 81 spotkań. Występował też w Zagłębiu Sosnowiec czy GKS-ie Jastrzębie. Przed przyjściem do Sarmacji Będzin wyjechał do Niemiec. Pobyt w Victorii Koeln nie był jednak udany - nabawił się kontuzji. Jego ojciec, Marek, przez wiele lat bronił w Zagłębiu oraz Górniku Zabrze.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również