Trener Ryszard Tarasiewicz: Zasłużyliśmy na dogrywkę
23.09.2014
- W naszej sytuacji punktowej, priorytetem jest ekstraklasa, ale dzisiaj postawiliśmy na skład, który chciał awansować do następnej rundy. Najbardziej boli - bo to już nie pierwszy raz - że odzyskujemy równowagę po 20-25 minutach i po błędach indywidualnych tracimy bramkę. To staje się frustrujące i wkurzające. Mogliśmy uniknąć pierwszego gola - przyznał trener Korony.
Na początku drugiej połowy kielczanom udało się doprowadzić do wyrównania, jednak kilka minut przed końcem spotkania gola na wagę awansu do kolejnej rundy zdobył Wojciech Łuczak. - Wyrównaliśmy po bardzo ładnej akcji, później mieliśmy kilka sytuacji i na dobrą sprawę zanosiło się na dogrywkę, na którą zasłużyliśmy. Druga bramka to konsekwencja błędów popełnionych wcześniej. Można bramki tracić, bo to piłka nożna, to normalne, ale dobrze byłoby, gdybyśmy zmusili przeciwnika do wysiłku - skomentował Tarasiewicz.
Na początku drugiej połowy kielczanom udało się doprowadzić do wyrównania, jednak kilka minut przed końcem spotkania gola na wagę awansu do kolejnej rundy zdobył Wojciech Łuczak. - Wyrównaliśmy po bardzo ładnej akcji, później mieliśmy kilka sytuacji i na dobrą sprawę zanosiło się na dogrywkę, na którą zasłużyliśmy. Druga bramka to konsekwencja błędów popełnionych wcześniej. Można bramki tracić, bo to piłka nożna, to normalne, ale dobrze byłoby, gdybyśmy zmusili przeciwnika do wysiłku - skomentował Tarasiewicz.
Polecane
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów