Trener Pniówka: W przyszłym tygodniu przyjeżdża pięciu Brazylijczyków
02.06.2013
Pniówek Pawłowice cały czas jest w czołówce III ligi śląsko-opolskiej. Lider się oddala, ale trener Mirosław Szwarga nie załamuje rąk. - A kto mówi, że my mamy mieć pierwsze miejsce? - pyta retorycznie. - Walczymy o jak najwyższą pozycję, ale to nie znaczy, że w tym momencie zasługujemy na pierwszą. BKS zagrał dobrze, a my byliśmy słabsi i straciliśmy trzy bramki. Też mieliśmy jakieś swoje szanse, ale liczy się wynik - przekonuje.
Czy więc w Pawłowicach jest jakakolwiek presja na awans? - W przyszłym tygodniu przyjeżdża do nas pięciu Brazylijczyków, którzy mają pomóc w ostatnich kolejkach - ironizuje trener Szwarga. - Wszystkie mecze będą teraz ciężkie, bo przyjeżdżają do nas drużyny, które walczą o utrzymanie, a na naszym wąskim boisku łatwiej się bronić niż atakować. Gramy i walczymy do końca. Trzeba jednak grać w piłkę, a nie tylko walczyć. Jak będziemy tylko walczyć, to nie damy radę - podkreśla.
Szwarga nie liczy jednak na to, że drugie miejsce da awans do II ligi. - Takie prawo daje na tę chwilę 1. miejsce. Wszystko inne to mrzonki. Zobaczymy dopiero po sezonie, co będzie, jeśli Przyszłość Rogów wygra ligę - kończy.
Czy więc w Pawłowicach jest jakakolwiek presja na awans? - W przyszłym tygodniu przyjeżdża do nas pięciu Brazylijczyków, którzy mają pomóc w ostatnich kolejkach - ironizuje trener Szwarga. - Wszystkie mecze będą teraz ciężkie, bo przyjeżdżają do nas drużyny, które walczą o utrzymanie, a na naszym wąskim boisku łatwiej się bronić niż atakować. Gramy i walczymy do końca. Trzeba jednak grać w piłkę, a nie tylko walczyć. Jak będziemy tylko walczyć, to nie damy radę - podkreśla.
Szwarga nie liczy jednak na to, że drugie miejsce da awans do II ligi. - Takie prawo daje na tę chwilę 1. miejsce. Wszystko inne to mrzonki. Zobaczymy dopiero po sezonie, co będzie, jeśli Przyszłość Rogów wygra ligę - kończy.
Polecane