Trener KS-u Krasiejów: Są dwa dowody na to, że w klubie jest lepiej
25.02.2010
Pamiętając o tym, co działo się z KS-em w ostatnich miesiącach, nikt w Krasiejowie nie zaryzykuje tezy, że klub problemy na pewno ma już za sobą. To, że jest lepiej, przyzna jednak każdy. - Są na to dwa dowody - mówi Mieczysław Agafon. - Po pierwsze, obiecano nam pieniądze za styczeń i słowa dotrzymano. Po drugie, udało się wyjechać na obóz koło Karpacza. Niby tylko na pięć dni, ale i tak była to dla nas miła niespodzianka - podkreśla trener III-ligowca.
Mimo wszystko, KS to jedna wielka niewiadoma. Po tym, jak za grę podziękowali rutyniarze, skład będzie opierał się głównie o młodzież. - Przed tymi chłopcami jeszcze wiele pracy, ale i tak uważam, że do wiosny mamy pełne prawo przystąpić z podniesionymi głowami. Nie powiem, że możemy wygrać z każdym, ale ograć kilka zespołów jesteśmy w stanie - przekonuje Agafon. By tak się stało, przydałoby mu się w składzie jakieś... objawienie. Kandydaci są.
Choćby Przemysław Oblicki z LZS-u Grodziec (opolska "okręgówka"). - Trenował z nami już 1,5 roku temu, ale wtedy było dla niego jeszcze za wcześnie. Teraz dojrzał. Chłopak ma 20 lat i wszelkie dane na to, by stać się rasowym snajperem. Już jesienią nastrzelał dla swojego zespołu sporo bramek - wskazuje Agafon i przypomina dwa trafienia Oblickiego ze sparingu z Orłem Babienica/Psary. Zresztą, w grach kontrolnych cały zespół wygląda całkiem nieźle.
Mimo wszystko, KS to jedna wielka niewiadoma. Po tym, jak za grę podziękowali rutyniarze, skład będzie opierał się głównie o młodzież. - Przed tymi chłopcami jeszcze wiele pracy, ale i tak uważam, że do wiosny mamy pełne prawo przystąpić z podniesionymi głowami. Nie powiem, że możemy wygrać z każdym, ale ograć kilka zespołów jesteśmy w stanie - przekonuje Agafon. By tak się stało, przydałoby mu się w składzie jakieś... objawienie. Kandydaci są.
Choćby Przemysław Oblicki z LZS-u Grodziec (opolska "okręgówka"). - Trenował z nami już 1,5 roku temu, ale wtedy było dla niego jeszcze za wcześnie. Teraz dojrzał. Chłopak ma 20 lat i wszelkie dane na to, by stać się rasowym snajperem. Już jesienią nastrzelał dla swojego zespołu sporo bramek - wskazuje Agafon i przypomina dwa trafienia Oblickiego ze sparingu z Orłem Babienica/Psary. Zresztą, w grach kontrolnych cały zespół wygląda całkiem nieźle.
Polecane