Trener-koordynator Odry Wodzisław: Na walkę o awans nas nie stać
06.12.2012
Wodzisławianie po fuzji ze Startem Bogdanowice występowali jesienią w III lidze śląsko-opolskiej. Póki co zajmują miejsce w środku stawki. - Nasza zdobycz jest przyzwoita. Jest to dorobek, którego nie musimy się wstydzić, ale oczywiście chcielibyśmy zdobyć więcej punktów, bo wiosną walka o utrzymanie będzie zażarta. A taki właśnie cel nam przyświeca. Chcemy też promować młodych piłkarzy, by mogli podnosić umiejętności w klubach lepszych niż Odra. Nam się to opłaci, bo pozyskamy środki na dalszy rozwój klubu i drużyny - mówi Sibik.
Jest możliwość, że coś takiego nastąpi już zimą, bowiem w ostatnim czasie na testach w I-ligowej Miedzi Legnica byli Mateusz Krupa i Maciej Rozmus. - Liczymy się z takim rozwojem wypadków, ale nie zamierzamy nikomu zamykać drogi do kariery. Rozmus był już na testach w Koronie Kielce, a Krupa w sparingu Miedzi strzelił gola i podobno zebrał pochlebne recenzje. Przypadki tych piłkarzy dowodzą, że z Odry można się wybić i trafić do wyższej ligi i grać za lepsze pieniądze. To doskonała motywacja dla młodych zawodników i dowód na to, że warto pracować na treningach - twierdzi uczestnik mistrzostw świata z 2002 roku.
Wodzisławianom jesienią wyraźnie brakowało jednak odrobiny doświadczenia. - Zdecydowanie tak. Młodzież może się uczyć od Grześka Jakosza, ale do grona doświadczonych zawodników zaliczam też 26-letniego Piotra Sławika i zaledwie 22-letniego Pawła Polaka. W kadrze mamy kilku 18-latków, którzy dopiero nabierają piłkarskiej ogłady. Ale szybko się uczą i systematycznie robią postępy, więc jesteśmy dobrej myśli - kończy legenda klubu z Bogumińskiej.
Jest możliwość, że coś takiego nastąpi już zimą, bowiem w ostatnim czasie na testach w I-ligowej Miedzi Legnica byli Mateusz Krupa i Maciej Rozmus. - Liczymy się z takim rozwojem wypadków, ale nie zamierzamy nikomu zamykać drogi do kariery. Rozmus był już na testach w Koronie Kielce, a Krupa w sparingu Miedzi strzelił gola i podobno zebrał pochlebne recenzje. Przypadki tych piłkarzy dowodzą, że z Odry można się wybić i trafić do wyższej ligi i grać za lepsze pieniądze. To doskonała motywacja dla młodych zawodników i dowód na to, że warto pracować na treningach - twierdzi uczestnik mistrzostw świata z 2002 roku.
Wodzisławianom jesienią wyraźnie brakowało jednak odrobiny doświadczenia. - Zdecydowanie tak. Młodzież może się uczyć od Grześka Jakosza, ale do grona doświadczonych zawodników zaliczam też 26-letniego Piotra Sławika i zaledwie 22-letniego Pawła Polaka. W kadrze mamy kilku 18-latków, którzy dopiero nabierają piłkarskiej ogłady. Ale szybko się uczą i systematycznie robią postępy, więc jesteśmy dobrej myśli - kończy legenda klubu z Bogumińskiej.
Polecane