Trener IV-ligowca: Kontuzje i kartki nie są nam już straszne

13.08.2009
- W każdej chwili do gry gotowych mam 14 piłkarzy z pola i dwóch bramkarzy. To duża zmiana na plus w porównaniu z tym, co miało miejsce w poprzednich rozgrywkach - wskazuje Robert Strójwąs, opiekun Polonii Marklowice.
- W tamtym sezonie w pełni przygotowanych do walki na IV-ligowym miałem 12 zawodników. Reszta mocno odstawała - nie kryje Robert Strójwąs, trener Polonii Marklowice. Letnia przerwa w rozgrywkach zespołowi wyszła jednak zdecydowanie na dobre. Klub zasiliło bowiem kilku uznanych graczy, a przy okazji udało się zatrzymać tych, którzy w kadrze już byli.

Komfort pracy szkoleniowca momentalnie poszedł w górę... - Teraz w każdej chwili do gry gotowych jest 14 piłkarzy z pola i dwóch bramkarzy. Problem ze zmiennikami już nie istnieje. Mogę chyba powiedzieć, że kontuzje i kartki nie są nam już straszne - przekonuje Strójwąs.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również