Trener IV-ligowca cieszy się, że mecze będą co cztery dni

19.04.2010
Po ponad dwóch tygodniach przerwy IV-ligowcy wracają na boiska. Czeka ich wiele spotkań w krótkim czasie. Większość, widząc terminarz, złapała się za głowy. A Piotr Mrozek z Polonii Łaziska... ucieszył.
Szkoleniowiec lidera IV-ligi znany jest z zamiłowania do częstego grania. Już w przerwie zimowej zaaplikował swoim zawodnikom ponadprzeciętną ilość sparingów. - Jestem zwolennikiem grania nawet co trzy dni. Musimy czerpać wzorce od najlepszych, a ci grają bardzo często. Oczywiście do tego trzeba mieć bardzo szeroką kadrę. Ale my taką właśnie dysponujemy. Mamy 24 zawodników, z których każdy może wejść na boisko i będzie miał wpływ na grę zespołu - opowiada szkoleniowiec.

I kto wie, być może dlatego Polonia jest dziś liderem II grupy w IV lidze. Zdecydowana większość drużyn o takiej kadrze może tylko pomarzyć. Naturalnie więc nowy plan gier, który zakłada spotkania nawet co 3-4 dni, przyprawia te zespoły o ból głowy. Ale nie łaziszczan. - Czeka nas piłkarski maraton, ale ja się cieszę. Uważam, że szczególnie na tym szczeblu rozgrywek powinno się grać zdecydowanie częściej, bo poprzez grę można się bardzo dużo nauczyć, wyćwiczyć wiele elementów. Więcej niż na treningu - podkreśla Mrozek.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również