Trener Gwarka chwali Jacka Wiśniewskiego: Jest bodźcem dla młodych
28.05.2012
Do momentu utraty bramki w drugiej połowie, zespół z Ornontowic imponował konsekwencją w grze defensywnej. - Na pewno aspekt stricte piłkarski był po stronie Rekordu, ale w pierwszej połowie jakoś potrafiliśmy się temu przeciwstawić. W drugiej części gry te indywidualności zaważyły już na losach spotkania - kręci głową trener Gwarka.
W zorganizowanej i konsekwentnej obronie ornontowiczan wyróżniał się zwłaszcza jeden, dobrze znany zawodnik. To Jacek Wiśniewski, były gracz m.in. Górnika Zabrze, Ruchu Radzionków czy Cracovii, który był ustawiony na prawej obronie i dyrygował całą defensywą. - Jego obecność na pewno pomaga. Jacek jest dla tych młodych chłopaków takim bodźcem do ciężkiej pracy i lepszej gry. Ale mamy tylko jednego doświadczonego zawodnika na cały młody zespół - przypomina szkoleniowiec ornontowiczan.
Nawet "Wiśnia" nie był w stanie zapobiec temu, że po golu Grzegorza Bogdana, defensywa doszczętnie się posypała. - Ta bramka myślę, że podcięła nam skrzydła. Przed nią mieliśmy dwie dobre sytuacje. Trochę mimo wszystko zabrakło nam konsekwencji w realizacji taktyki - zauważa Galeja.
Mimo ostatniej niechlubnej passy, trener jest zadowolony z postawy swojego zespołu w tym sezonie. - Ta drużyna ma potencjał i może w przyszłości naprawdę dobrze grać w piłkę, ale potrzebuje jeszcze dużo pracy - kończy.
W zorganizowanej i konsekwentnej obronie ornontowiczan wyróżniał się zwłaszcza jeden, dobrze znany zawodnik. To Jacek Wiśniewski, były gracz m.in. Górnika Zabrze, Ruchu Radzionków czy Cracovii, który był ustawiony na prawej obronie i dyrygował całą defensywą. - Jego obecność na pewno pomaga. Jacek jest dla tych młodych chłopaków takim bodźcem do ciężkiej pracy i lepszej gry. Ale mamy tylko jednego doświadczonego zawodnika na cały młody zespół - przypomina szkoleniowiec ornontowiczan.
Nawet "Wiśnia" nie był w stanie zapobiec temu, że po golu Grzegorza Bogdana, defensywa doszczętnie się posypała. - Ta bramka myślę, że podcięła nam skrzydła. Przed nią mieliśmy dwie dobre sytuacje. Trochę mimo wszystko zabrakło nam konsekwencji w realizacji taktyki - zauważa Galeja.
Mimo ostatniej niechlubnej passy, trener jest zadowolony z postawy swojego zespołu w tym sezonie. - Ta drużyna ma potencjał i może w przyszłości naprawdę dobrze grać w piłkę, ale potrzebuje jeszcze dużo pracy - kończy.
Polecane