- Nie uważam, że wygraliśmy z drużyną Bełchatowa lekko, łatwo i przyjemnie... Choć zwycięstwo odnieśliśmy zasłużenie - mówił po wygranej w Bełchatowie Adam Nawałka. Z kolei Kamil Kiereś był zły na sędziego.
Trener Górnika po awansie: Nie było lekko, łatwo i przyjemnie...
17.08.2013
- Łatwych spotkań nie ma - przekonujemy się o tym w każdym meczu w ekstraklasie i teraz w Pucharze Polski, grając przeciwko pierwszoligowej drużynie. Chciałem zaznaczyć, że zespół GKS-u jest bardzo dobrze zorganizowany, ma ciekawych zawodników i to było widać zwłaszcza w pierwszej połowie, gdzie starali się nam przeciwstawiać umiejętnościami i determinacją - opowiadał na konferencji prasowej Adam Nawałka.
- My od początku graliśmy bardzo konsekwentnie, staraliśmy się zdominować rywali w środkowej strefie boiska. Graliśmy krok po kroku do przodu i w drugiej połowie zadaliśmy dwa decydujące ciosy. Brawa za konsekwencję! Nie uważam, że wygraliśmy z drużyną Bełchatowa lekko, łatwo i przyjemnie - podkreślił szacunek dla rywali trener Górnika.
Z kolei opiekun bełchatowian był zniesmaczony postawą arbitra i miał do niego pretensje o kilka decyzji. - Jestem trochę zawiedziony postawą głównego sędziego, który kilka razy zachował się mało obiektywnie - powiedział Kamil Kiereś, a następnie pogratulował Górnikowi awansu do kolejnej rundy.
- Nie będę tłumaczył porażki naszymi kłopotami kadrowymi. Przystąpiliśmy do tej konfrontacji z zamiarem zwycięstwa, realizowaliśmy nakreślone założenia i długo byliśmy w grze. Pierwsza połowa była wyrównana. Później zabrakło konsekwencji i koncentracji. Zwłaszcza przy pierwszej bramce dla Górnika zabrakło agresji i krycia przy stałym fragmencie gry. Generalnie Górnik zrobił zbyt wiele złego po naszej lewej stronie defensywy i to było widoczne.
- My od początku graliśmy bardzo konsekwentnie, staraliśmy się zdominować rywali w środkowej strefie boiska. Graliśmy krok po kroku do przodu i w drugiej połowie zadaliśmy dwa decydujące ciosy. Brawa za konsekwencję! Nie uważam, że wygraliśmy z drużyną Bełchatowa lekko, łatwo i przyjemnie - podkreślił szacunek dla rywali trener Górnika.
Z kolei opiekun bełchatowian był zniesmaczony postawą arbitra i miał do niego pretensje o kilka decyzji. - Jestem trochę zawiedziony postawą głównego sędziego, który kilka razy zachował się mało obiektywnie - powiedział Kamil Kiereś, a następnie pogratulował Górnikowi awansu do kolejnej rundy.
- Nie będę tłumaczył porażki naszymi kłopotami kadrowymi. Przystąpiliśmy do tej konfrontacji z zamiarem zwycięstwa, realizowaliśmy nakreślone założenia i długo byliśmy w grze. Pierwsza połowa była wyrównana. Później zabrakło konsekwencji i koncentracji. Zwłaszcza przy pierwszej bramce dla Górnika zabrakło agresji i krycia przy stałym fragmencie gry. Generalnie Górnik zrobił zbyt wiele złego po naszej lewej stronie defensywy i to było widoczne.
Polecane
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów