Trener BKS-u Stal: Widać, że mamy dla kogo grać

31.03.2013
Na najdalszy wyjazd w sezonie - do Czarnowąsów, pojechało blisko 300 kibiców BKS-u Stal Bielsko-Biała. - Bardzo cieszy nas liczba naszych kibców na tym wyjeździe - mówi trener Jan Furlepa.
Bielszczanie zagrali zresztą bardzo dobrze i pewnie wygrali 4-1. Choć trzy gole zdobyli dopiero w ostatnim kwadransie. - Mogę pochwalić zespół za konsekwencję gry w drugiej połowie. Ostatnio uciekł nam wynik u siebie i tutaj było widać sportową złość wśród zawodników. Dobiliśmy rywala w końcówce, ale jak już mówiłem, pojedynek od początku był jednostronnym widowiskiem. Wszystko zapoczątkował Marcin Kocur, ktory przytomnie uderzył z dystansu, potem po podaniach Mariusza Mikody, trafiali Adrian Olszowski i Damian Nowak. Bardzo cieszy nas liczba naszych kibiców na tym wyjeździe. Do tego kulturalny doping przez całe 90 minut. Bardzo nam pomogli odnieść to zwycięstwo, wielki szacunek dla chłopaków, bo widać, że mamy dla kogo grać - przyznaje trener Stali.

- Jeżeli właśnie w takich spotkaniach nie potracimy punktów, to wszystko jest możliwe. Odra Opole napompowała balon, a póki co traci punkty, podobnie Skra Częstochowa. Dopiero po 6-7 kolejkach wyłoni się faworyt. Teraz czeka nas dłuższa przerwa, bo jak wiemy nie gramy z Victorią Chróścice. Musimy wykonać dobrą pracę na treningach. Do gry wraca Marcin Gęsikowski, ale za kartki pauzować będzie Tomasz Boczek - kończy rozmowę z portalem sport.bielsko.biala.pl.
źródło: sport.bielsko.biala.pl

Przeczytaj również