Trener BKS-u Stal przedłużył umowę. "Budujemy nowy zespół"
17.07.2010
Były szkoleniowiec Walki Zabrze na Rychlińskiego zostaje, ale przyznaje, że będzie już inaczej niż w poprzednich latach. - Mamy nowe cele, będzie też nowy zespół - wskazuje Mandla, któremu już ubyli Krystian Papatanasiu, Marek Profic i Przemysław Suchowski. W ich miejsce klub znanych nazwisk na pewno nie sprowadzi. To jasny sygnał. W nadchodzących rozgrywkach zespół - przynajmniej na papierze - do faworytów zaliczał się już nie będzie.
- Zdaję sobie sprawę, że zwłaszcza pierwsza faza sezonu - z powodu braku zgrania - nie będzie łatwa. Nie załamuję jednak rąk. Najważniejsze, by ci, którzy do nas trafią, pokazywali na boisku taki charakter, jaki ta drużyna prezentowała do tej pory. Kto konkretnie do nas przyjdzie? Tego jeszcze nie wiem... - nie kryje Mandla.
- Zdaję sobie sprawę, że zwłaszcza pierwsza faza sezonu - z powodu braku zgrania - nie będzie łatwa. Nie załamuję jednak rąk. Najważniejsze, by ci, którzy do nas trafią, pokazywali na boisku taki charakter, jaki ta drużyna prezentowała do tej pory. Kto konkretnie do nas przyjdzie? Tego jeszcze nie wiem... - nie kryje Mandla.
Polecane