Trener BKS-u: Czuliśmy się jak u siebie, choć byliśmy gośćmi

14.08.2013
- Czy uważam, że teraz rządzimy w Bielsku? Tamta wypowiedź była z przymrużeniem oka. Fajnie by było kiedyś zagrać prawdziwe derby z pierwszą drużyną Podbeskidzia - mówi Jan Furlepa, trener BKS-u Stal.
Póki co, jego zawodnicy okazali się lepsi od drużyny rezerw ekstraklasowego klubu z Bielska-Białej. - Na pewno nie trzeba się wstydzić poziomu gry mojej drużyny, szczególnie w drugiej połowie. Szkoda tylko, że nie udało się strzelić więcej bramek, ale chwała chłopakom, że pokazali charakter, walkę i zaangażowanie - podkreśla Furlepa.

W pierwszych dwóch kolejkach bialanie zdobyli cztery punkty, nie tracąc póki co gola. - Rzeczywiście, dobrze to z tyłu wygląda, ale nie zapeszajmy, bo to były dopiero dwa mecze. Ta obrona na pewno jednak chodziła mi po głowie. Trzeba jeszcze sporo poprawić, żeby unikać błędów, które się nam zdarzają, ale na szczęście nie kończą się bramkami - dodaje.

BKS mógł się czuć dziwnie, bo pierwszy raz przyszło mu grać na bielskim stadionie w roli... gościa. Zawodnicy Stali musieli więc zmienić szatnię. - Czuliśmy się jednak jak u siebie, mimo że byliśmy gośćmi. Chwała kibicom, bo stworzyli świetną atmosferę, a zespół im się odpłacił. Mam tylko nadzieję, że na następny mecz wejdą od początku... - kończy Jan Furlepa.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również