To były biało-czerwone święta! Pełne prezentów i lania, niekoniecznie wodą

02.04.2013
W świąteczny weekend nie mogliśmy narzekać na brak sportowych atrakcji. Nie brakowało rzutów karnych, czerwonych kartek. Nie obyło się też bez prezentów - tych spodziewanych, jak i zupełnie nieoczekiwanych.
To wina Kevina!

Tego rekordu nawet Lionel Messi nie pobije. Niektórzy piłkarze z naszego regionu ostatni raz o ligowe punkty walczyli... pięć miesięcy temu. Jako że prognozy pogody nie są takie optymistyczne, niewykluczone, że ten rekord jeszcze będzie śrubowany. Z powodu powracającej po raz enty zimy, prawie wszystkie zespoły z niższych lig w naszym regionie musiały przełożyć swoje spotkania. Ale czy mogło być inaczej, skoro w święta jedna z telewizji emitowała, kojarzonego raczej z Bożym Narodzeniem, przygody pewnego Kevina, który wiecznie zostaje sam?

Niecierpliwi rybniczanie

Piłkarze Energetyka ROW Rybnik nie mogli się doczekać poniedziałku i zlali kogoś już w sobotę. Pech chciał, że akurat wtedy drużyna Ryszarda Wieczorka grała z Rakowem Częstochowa - jakby nie patrzeć, czołowym zespołem II ligi. Pochwalić należy nie tylko wysoką skuteczność lidera II ligi, ale też grę w defensywie - ostatnim piłkarzem, który pokonał Daniela Kajzera jest Krzysztof Kaliciak, napastnik Chrobrego Głogów. Sztuki tej dokonał 9 listopada poprzedniego roku.

40 lat minęło...

Katowiczanie dobrze wiedzą, że najbardziej cieszą kreatywne prezenty. Piłkarze GKS-u postanowili więc, że 40. urodziny trenera Rafała Góraka uczczą, tworząc trzymający w napięciu spektakl z udziałem GKS-u Bogdanka. Mogli przecież wbić pierwszego gola w 5. minucie, później wyprowadzić jeszcze dwie skuteczne kontry i po końcowym gwizdku zaśpiewać: "sto lat". Jednak czy solenizant zapamiętałby taki podarunek na długo? Z pewnością dłużej utkwi mu w pamięci bój z trzema czerwonymi kartkami, trzema nieuznanymi bramkami i awanturą po końcowym gwizdku. Nie obyło się też bez tradycyjnego prezentu - czyli flaszki dobrego alkoholu.

Czerwień kolorem walki

Średnio znamy się na modzie, ale chyba ktoś zapowiedział, że w te święta modna będzie czerwień. W weekend w meczach naszych drużyn z trzech najwyższych klas rozgrywkowych pokazano aż dziewięć czerwonych kartek! Najwięcej - trzy - w spotkaniu GKS-u Katowice z Bogdanką. Po dwóch zawodników szybciej schodziło do szatni w meczach Sandecji Nowy Sącz z Polonią Bytom i Piasta Gliwice z Jagiellonią Białystok. Czerwień ujrzał także gracz Zagłębia Lubin w starciu z Ruchem Chorzów i zawodnik ROW-u, który rywalizował z Rakowem.

Jak Leo z CR7


Hiszpanie mają swój pojedynek wielkich snajperów, wiec czemu nie mieliby mieć Ślązacy?! W starciu Ireneusza Jelenia z Marcinem Robakiem mamy jak na razie remis 1-1. Pierwszy z nich w końcu strzelił bramkę, drugi - miał idealną okazję do odskoczenia rywalowi. Niestety, po meczu z Jagiellonią Białystok możemy się jedynie zastanawiać, co Robak zrobił gorzej - wykonał rzut karny czy dobitkę...

Dał nam przykład Dorde Czotra, jak uderzać mamy

Zmarnowana przez Marcina Baszczyńskiego sytuacja w spotkaniu z Koroną Kielce załamała nie tylko trenerów i kibiców Ruchu, ale też zawodnika Zagłębia Lubin. Dorde Czotra pokazał obrońcy "Niebieskim", jak się uderza głową po stałych fragmentach gry. Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała mogą już się zacząć obawiać bowiem "Baszczu" z uwagą przyglądał się, jak wpakować piłkę do siatki.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również