Aktualni mistrzowie Polski, zdobywcy Pucharu Polski i Superpucharu w poprzednim sezonie zmierzają po kolejny tytuł. Rekord Bielsko-Biała otwiera tabelę Futsal Ekstraklasy, nad wiceliderem z Chorzowa ma osiem punktów przewagi.
To był Rekordowy rok! "Nie możemy spocząć na laurach"
W 2019 roku podopieczni Andrzeja Szłapy obronili wywalczone sezon wcześniej mistrzostwo Polski, zdobyli Puchar Polski i Superpuchar, są aktualnym liderem Futsal Ekstraklasy. Mają do rozegrania zaległy mecz z drużyną z Torunia, jednocześnie wyprzedzają drugi w tabeli Clearex Chorzów o osiem punktów. Warto dodać, iż w ostatnich tygodniach imponowali formą. Gwiazdę Ruda Śląska pokonali 9:1, beniaminka z Lubawy 9:0, rywala z Białegostoku 8:2, Red Dragons Pniewy 7:3, a na zakończenie roku wygrali 10:0 z ekipą z Leszna. – Końcówka roku była bardzo dobra w naszym roku. Ogólnie całe dwanaście miesięcy były – według mnie – udane dla Rekordu. Kończymy rok 2019 w dobrych nastrojach, wreszcie powróciła nasza skuteczność. Cały czas chcemy podnosić swój poziom i wierzę, że ta praca przyniesie owoce również w 2020 roku i podtrzymamy dobrą dyspozycję. Kilkudniowa przerwa przyda się zawodnikom, gdyż każdy mecz ligowy mecz kosztował nas dużo wysiłku – mówi trener Szłapa. – Przypuszczaliśmy przed sezonem, że liga będzie bardzo wyrównana, że każdy z każdym może stracić w niej punkty. Nie spodziewałem się aż takiej przewagi. 4 stycznia gramy spotkanie z zespołem z Torunia i jeśli wygramy, nasza sytuacja będzie bardzo komfortowa. Nie możemy jednak spocząć na laurach, musimy z odpowiednią koncentracją podchodzić do każdego meczu – dodaje.
„Rekordziści” krajowe zmagania w ostatnich dwunastu miesiącach zdominowali. Nie udało im się zaistnieć w na arenie międzynarodowej. Rywalizację w futsalowej Lidze Mistrzów zakończyli na etapie Main Round. W Pradze zajęli trzecie miejsce w grupie. – Nasza grupa w Lidze Mistrzów była trudna. Oczekiwaliśmy jednak więcej po sobie, oczekiwał więcej klub, polski futsal. Na chłodno wracając do tego, jestem zdania, że nie zawiedliśmy na całej linii. Zagraliśmy dobre mecze, na tle drużyn z europejskiej czołówki. Różnica między Europą a naszym "podwórkiem" jest spora, przez co nieco łatwiej nam było wrócić na odpowiednie tory – ocenia Szłapa.
Sukcesy w minionym roku odnosił nie tylko pierwszy zespół klubu z Bielska-Białej. Drużyna U20 obroniła w grudniu br. wywalczony przed rokiem tytuł najlepszej w kraju. Podczas pozostałych turniejów finałowy Młodzieżowych Mistrzostw Polski w futsalu wychowankowie Rekordu również odgrywali kluczowe role – wygrali rywalizację w kategoriach U14 i U16, zajęli 3. miejsce w U18. – Nie będę tu operować nazwiskami, ale jest kilku zawodników, którzy trenowali już z pierwszą drużyną i w perspektywie czasu mogliby się wkomponować w zespół. Dużo też zależy od nich. Gdyby postawili na futsal, na pewno dostaliby swoją szansę. Nie jest to nic nowego, zazwyczaj ci, którzy wyróżniają się w młodzieżowych mistrzostwach są później w naszej drużynie. Jedni przez jakiś czas, inni zostają na dłużej, jak: Łukasz Biel czy Michał Marek. Na pewno żaden wyróżniający się młodzieżowiec nie umknie naszej uwadze – zaznacza opiekun Rekordu, który odpowiadał w tym sezonie za wyniki drużyny U20.