Szybka reakcja Furlepy uratowała punkty Energetykowi
04.05.2011
- Wyglądało to wszystko niewesoło i szybko doszedłem do wniosku, że muszę coś zmienić - przyznał po meczu Jan Furlepa.
Trener Energetyka ROW-u już 8 minut po stracie gola zdecydował się wpuścić na boisko Mateusza Szatkowskiego. Miał wyjątkowego "nosa", bo napastnik z Rybnika strzelił gola na 1-1 na minutę przed przerwą. - Od razu wszystko zaczęło się inaczej "kręcić" - cieszył się Furlepa.
Dzięki trafieniu Szatkowskiego piłkarze lidera zagrali w drugiej połowie na większym luzie i - choć zwycięskiego gola zdobyli dopiero w 84. minucie - to stworzyli sobie sporo sytuacji bramkowych.
Trener Energetyka ROW-u już 8 minut po stracie gola zdecydował się wpuścić na boisko Mateusza Szatkowskiego. Miał wyjątkowego "nosa", bo napastnik z Rybnika strzelił gola na 1-1 na minutę przed przerwą. - Od razu wszystko zaczęło się inaczej "kręcić" - cieszył się Furlepa.
Dzięki trafieniu Szatkowskiego piłkarze lidera zagrali w drugiej połowie na większym luzie i - choć zwycięskiego gola zdobyli dopiero w 84. minucie - to stworzyli sobie sporo sytuacji bramkowych.
Polecane