Szombierki śladem Piasta? Drugiego Kaszowskiego już mają
02.08.2009
- Tym bardziej, że o awans będziemy się bić z… III-ligowcami - mówi Andrzej Kajzer, prezes "Zielonych". III-ligowiec w lidze okręgowej? W teorii to nie możliwe, w praktyce - jak najbardziej. Walka Zabrze po minionym sezonie zakończyła swoją działalność. - I tu jest "kruczek" - opowiada prezes Kajzer. - Pierwszego zespołu Walki już nie ma, ale piłkarze ją reprezentujący w klubie zostają. A to oznacza, że będą występować w istniejącym nadal drugim zespole. Wychodzi więc na to, że o awans do IV ligi będziemy się bić z piłkarzami mającymi umiejętności na III ligę - wyjaśnia szef Szombierek.
- Plany są jednak takie, żeby zrobić kolejny awans. W końcu obiecałem kibicom, że za dziesięć lat, czyli na setne urodziny, zagramy w ekstraklasie - uśmiecha się Kajzer. - Idziemy tą samą drogą co Piast Gliwice. Nawet mamy swojego Kaszowskiego. To 22-letni Jakub Stefaniak. On jest z Szombierkami na dobre i na złe! - podkreśla.
Pełen optymizmu jest też trener Krzysztof Górecko. Jego zawodnicy wygrali wszystkie cztery dotychczas rozegrane sparingi. Do tego działacze klubu spełniają jego życzenia, jeśli chodzi o transfery. - Miałem na oku dwunastu piłkarzy. Myślałem, że trzech, czterech rzeczywiście uda się zakontraktować. A tu proszę… W klubie mamy dziewięciu nowych chłopaków. Cieszą też postępy pozostałych. A jeszcze dwa lata temu nikt by nie dał za nich złamanego grosza - zaznacza Górecko.
Na półce w gabinecie prezesa stoi "Ogień Olimpu", napój energetyzujący firmowany przez Polonię Bytom. Taki widok raczej zaskakuje. Od czasu nieudanej fuzji dwóch bytomskich klubów, wiele wspólnego ze sobą nie mają. - Kupiłem, spróbuję. Może wprowadzimy coś takiego u nas - zastanawia się prezes Kajzer. - Mam nawet pomysł na nazwę: "Zielony Byczek" - śmieje się.
Czy taki produkt miałby powodzenie? Okazuje się, że sympatyków drużyny, która w 1980 zdobyła mistrzostwo Polski, wcale nie brakuje. - Na jeden ze sparingów przyszło nawet 300 widzów - cieszy się sternik Szombierek. - We wcześniejszych latach taka liczba była nieosiągalna nawet w meczach o punkty. Dlatego też zabieramy się za remont stadionu. 500 miejsc jest już zadaszonych, a w sumie spotkania może oglądać niemal tysiąc sympatyków. Obiecujemy sobie, że każdy kolejny awans, to dwa nowe sektory - kończy.
- Plany są jednak takie, żeby zrobić kolejny awans. W końcu obiecałem kibicom, że za dziesięć lat, czyli na setne urodziny, zagramy w ekstraklasie - uśmiecha się Kajzer. - Idziemy tą samą drogą co Piast Gliwice. Nawet mamy swojego Kaszowskiego. To 22-letni Jakub Stefaniak. On jest z Szombierkami na dobre i na złe! - podkreśla.
Pełen optymizmu jest też trener Krzysztof Górecko. Jego zawodnicy wygrali wszystkie cztery dotychczas rozegrane sparingi. Do tego działacze klubu spełniają jego życzenia, jeśli chodzi o transfery. - Miałem na oku dwunastu piłkarzy. Myślałem, że trzech, czterech rzeczywiście uda się zakontraktować. A tu proszę… W klubie mamy dziewięciu nowych chłopaków. Cieszą też postępy pozostałych. A jeszcze dwa lata temu nikt by nie dał za nich złamanego grosza - zaznacza Górecko.
Na półce w gabinecie prezesa stoi "Ogień Olimpu", napój energetyzujący firmowany przez Polonię Bytom. Taki widok raczej zaskakuje. Od czasu nieudanej fuzji dwóch bytomskich klubów, wiele wspólnego ze sobą nie mają. - Kupiłem, spróbuję. Może wprowadzimy coś takiego u nas - zastanawia się prezes Kajzer. - Mam nawet pomysł na nazwę: "Zielony Byczek" - śmieje się.
Czy taki produkt miałby powodzenie? Okazuje się, że sympatyków drużyny, która w 1980 zdobyła mistrzostwo Polski, wcale nie brakuje. - Na jeden ze sparingów przyszło nawet 300 widzów - cieszy się sternik Szombierek. - We wcześniejszych latach taka liczba była nieosiągalna nawet w meczach o punkty. Dlatego też zabieramy się za remont stadionu. 500 miejsc jest już zadaszonych, a w sumie spotkania może oglądać niemal tysiąc sympatyków. Obiecujemy sobie, że każdy kolejny awans, to dwa nowe sektory - kończy.
Polecane