Szczakowianka Jaworzno uratowana?! Miasto da więcej pieniędzy
10.01.2013
Początkowo zakładano, że miasto da Szczakowiance 120 tysięcy złotych. Działacze głośno wspominali o tym, że to za mało, by klub mógł funkcjonować. Wydawało się, że wycofanie drużyny z III ligi to kwestia czasu.
W poniedziałek odbyło się spotkanie Andrzeja Sojki, prezesa klubu, z przedstawicielami Komisji Kultury, Sportu i Turystyki Rady Miejskiej w Jaworznie. I wyszedł z niego z dobrą nowiną. - Do 120 tysięcy złotych ma jeszcze dojść 200 tysięcy wsparcia na działalność pierwszej drużyny. Wierzę, że mając dofinansowanie w wysokości 320 tysięcy spokojnie mogę zadeklarować, że gramy dalej! - nie ukrywa radości prezes.
Co będzie dalej z Sojką? - Zrobię co trzeba, by na początku roku wszystko organizacyjnie poukładać i doprowadzić drużynę do rundy wiosennej. Przygotowuję się jednocześnie do zwołania walnego zgromadzenia, bo moja kadencja dobiega końca. Zdam sprawozdanie z działalności i poproszę o absolutorium, a o resztę niech dba już mój następca - wyjaśnia.
A co będzie z zespołem? Tu niewiadomych jest więcej. Prezes ma spotkać się z trenerem Radosławem Gabigą i przedstawić mu swoją wizję klubu. Jeśli szkoleniowiec nie będzie zainteresowany pozostaniem w zespole, dojdzie do zmiany. Tych nie powinno być w kadrze drużyny, jednak... - Pozostanie piłkarzy na wiosnę odbędzie się na nowych zasadach, dostosowanych do czwartego poziomu rozgrywkowego - mówi Sojka.
W poniedziałek odbyło się spotkanie Andrzeja Sojki, prezesa klubu, z przedstawicielami Komisji Kultury, Sportu i Turystyki Rady Miejskiej w Jaworznie. I wyszedł z niego z dobrą nowiną. - Do 120 tysięcy złotych ma jeszcze dojść 200 tysięcy wsparcia na działalność pierwszej drużyny. Wierzę, że mając dofinansowanie w wysokości 320 tysięcy spokojnie mogę zadeklarować, że gramy dalej! - nie ukrywa radości prezes.
Co będzie dalej z Sojką? - Zrobię co trzeba, by na początku roku wszystko organizacyjnie poukładać i doprowadzić drużynę do rundy wiosennej. Przygotowuję się jednocześnie do zwołania walnego zgromadzenia, bo moja kadencja dobiega końca. Zdam sprawozdanie z działalności i poproszę o absolutorium, a o resztę niech dba już mój następca - wyjaśnia.
A co będzie z zespołem? Tu niewiadomych jest więcej. Prezes ma spotkać się z trenerem Radosławem Gabigą i przedstawić mu swoją wizję klubu. Jeśli szkoleniowiec nie będzie zainteresowany pozostaniem w zespole, dojdzie do zmiany. Tych nie powinno być w kadrze drużyny, jednak... - Pozostanie piłkarzy na wiosnę odbędzie się na nowych zasadach, dostosowanych do czwartego poziomu rozgrywkowego - mówi Sojka.
Polecane