Szczakowianka Jaworzno potrzebuje prawie pół miliona. Kto jej pomoże?

16.01.2013
Ten rok Szczakowianka Jaworzno może zakończyć ze stratą finansową, wynoszącą blisko pół miliona złotych - alarmuje prezes Andrzej Sojka. Ratunkiem mogą być pieniądze z miasta.
Na koniec poprzedniego roku Szczakowianka nie posiadała zobowiązań. W tym ma być jednak inaczej. Powód? Szacuje się, że przychody klubu zmaleją o 59% i będą wynosić około 196 tysięcy. Wzrosną za to wydatki - w obszarze wynagrodzeń pracowniczych, umów zleceń i nagród za wyniki sportowe. Prezes Andrzej Sojka przygotował prognozę, według której III-ligowiec odnotuje stratę w wysokości ponad 450 tysięcy złotych.

Szczakowiance może pomóc miasto. Jeśli Rada Miejska wyrazi zgodę, miasto dodatkowo wesprze klub w kwocie nie większej niż 200 tysięcy złotych. Prezydent Jaworzna, Paweł Silbert uważa, że mimo to, zespół powinien mieć sponsora. Pojawił się pomysł, by została nim któraś ze spółek miejskich.

Do tego pomysłu odniósł się prezydent miasta. - Stwierdził, że tak naprawdę nie ma tytułu prawnego, aby spółki miejskie wydawały pieniądze na taki cel. Nie wytwarzają żadnych produktów, które ewentualnie mogłyby służyć np. do reklamowania na stadionie - czytamy na jaworzno.naszemiasto.pl. Silbert dodał, że klub nie może swojej działalności uzależniać tylko i wyłącznie od pieniędzy publicznych.
źródło: jaworzno.naszemiasto.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również