Szczakowianka chce współpracy z jeszcze jednym klubem z Jaworzna

02.02.2010
- Na pewno nie będzie to jednak Victoria, z którą nigdy nam się nie układało - zdradza Andrzej Sojka, prezes Szczakowianki, łączącej siły z Górnikiem Jaworzno.
Podpisu pod umową jeszcze nie ma, ale to już informacja w stu procentach pewna. Dwa występujące w lidze okręgowej jaworznickie kluby rozpoczynają ścisłą współpracę. - Górnik oddaje nam wszystkich seniorów. Będziemy mieć teraz znacznie większe możliwości - zaciera ręce prezes Szczakowianki.

A Górnik? Wycofa swoją drużynę z rozgrywek, choć jako klub nie zaprzestanie działalności. - Zajmie się szkoleniem młodzieży - informuje Sojka, który marzy o stworzeniu w Jaworznie silnego klubu. - W tym roku celem jest awans. Później chcemy odnosić kolejne sukcesy. Nie ukrywam, że będziemy też rozmawiać z jeszcze jednym klubem, z którym dobrze się dogadujemy - zdradza. To wymowne słowa, bowiem... wyklucza partnerstwo z Victorią.

- Z panem Wojciechowskim (Bogusław Wojciechowski, prezes Victorii Jaworzno - przyp. red.) współpraca nigdy się nie układała. Wielokrotnie się na nim zawiodłem. Zawsze stwarzał problemy, rzucał nam kłody pod nogi - krzywi się prezes Sojka, zastanawiając się nad innym problemem. - Zakładając, że robimy jeden bardzo mocny zespół w Jaworznie, na bazie którego klubu miałby on powstać? - zastanawia się.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również