"Sytuacja rodzinna jest niezręczna"

06.11.2009
Miał szansę zadebiutować w reprezentacji Polski, bo został powołany na spotkanie towarzyskie z Ukrainą. Tobiasz Bernat z Zagłębia Sosnowiec musi jeszcze poczekać, bo dwumecz został odwołany.
Nominacja do kadry jest podkreśleniem, że Tobiasz Bernat czyni postępy. Dotąd niektórzy uważali, że gra w pierwszym ataku Zagłębia z uwagi na fakt, że prezesem klubu z Sosnowca jest... jego ojciec Adam. - Złośliwców jest u nas pod dostatkiem, już więc nie zważam na ich wypowiedzi - mówi Tobiasz. - Fakt, "sytuacja rodzinna" jest niezręczna, ale tato działa na swoje konto, a ja na swoje. Gram w tak zacnym towarzystwie, że i mnie nie wypada słabiej prezentować się na lodzie. Chłopaki mają podania-marzenia, więc tylko strzelać - uśmiecha się Bernat junior.

Gracz Zagłębia otrzymał powołanie do kadry, gdyż nominacji nie przyjęło wielu innych hokeistów. - Znam swoje miejsce w szeregu. Pewnie nie byłoby mnie w Sanoku, gdyby nie nieobecność kilku zawodników. Debiut trzeba odłożyć na później. Może kiedyś nadarzy się taka okazja - dodaje Tobiasz.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również