Święto na przyjazd GKS-u. "Kibicowsko to jedna z lepszych ekip w Polsce"
24.07.2013
Katowiczanie już cztery razy z rzędu odpadali w I rundzie Pucharu Polski. Teraz nie chcą po raz kolejny przeżywać tej traumy. - Oczekiwania są proste: zwycięstwo i awans - tak sprawę przedstawił piłkarzom prezes Wojciech Cygan. Rafał Górak też chciałby zresztą odmienić pucharowe losy GieKSy...
- W każdym z nas tkwią ostatnie pucharowe niepowodzenia. Luboń... - ciężko wzdycha trener na wspomnienie zeszłorocznej porażki z Lubońskim KS-em. - Pojechaliśmy na mecz w czternastu chłopa, a jeszcze w noc poprzedzającą wyjazd zabrano nam Tomka Hołotę - przypomina. - Dziś nie wiemy, kto może być naszym kolejnym rywalem. Rok temu natomiast, przegrywając w Luboniu, straciliśmy szansę konfrontacji z Wisłą. Wierzę, że tym razem nie damy sobie odebrać okazji do spotkania z zespołem ekstraklasy - dodaje Górak.
- Wydaje mi się, że nie tylko sportowo, ale i mentalnie zrobiliśmy następny krok do przodu. Jesteśmy gotowi do wygrywania i w PP, choć przecież rywale mają nadzieję na utarcie nosa I-ligowcowi - zaznacza. Mentalność to zresztą słowo klucz, co podkreśla Górak na podstawie swoich piłkarskich wspomnień. 14 lat temu grał jeszcze w Polonii Bytom i pojechał na pucharowy mecz z IV-ligowym Inkopaksem Wrocław. - Miał być spacerek, a przegraliśmy 0-6. Do dziś czerwienię się na to wspomnienie - nie ukrywa.
Tymczasem w Suwałkach bardzo mocno sprężają się na przyjazd GieKSy. - Przyjeżdża do nas jedna z lepszych drużyn pod względem piłkarskim w I lidze. A pod względem kibicowskim - jedna z lepszych w Polsce. Dlatego czekamy z niecierpliwością na środowe spotkanie - akcentuje Kamil Wenger, środkowy obrońca Wigier.
Wigry Suwałki - GKS Katowice
środa, 19:00
Sędzia Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
- W każdym z nas tkwią ostatnie pucharowe niepowodzenia. Luboń... - ciężko wzdycha trener na wspomnienie zeszłorocznej porażki z Lubońskim KS-em. - Pojechaliśmy na mecz w czternastu chłopa, a jeszcze w noc poprzedzającą wyjazd zabrano nam Tomka Hołotę - przypomina. - Dziś nie wiemy, kto może być naszym kolejnym rywalem. Rok temu natomiast, przegrywając w Luboniu, straciliśmy szansę konfrontacji z Wisłą. Wierzę, że tym razem nie damy sobie odebrać okazji do spotkania z zespołem ekstraklasy - dodaje Górak.
- Wydaje mi się, że nie tylko sportowo, ale i mentalnie zrobiliśmy następny krok do przodu. Jesteśmy gotowi do wygrywania i w PP, choć przecież rywale mają nadzieję na utarcie nosa I-ligowcowi - zaznacza. Mentalność to zresztą słowo klucz, co podkreśla Górak na podstawie swoich piłkarskich wspomnień. 14 lat temu grał jeszcze w Polonii Bytom i pojechał na pucharowy mecz z IV-ligowym Inkopaksem Wrocław. - Miał być spacerek, a przegraliśmy 0-6. Do dziś czerwienię się na to wspomnienie - nie ukrywa.
Tymczasem w Suwałkach bardzo mocno sprężają się na przyjazd GieKSy. - Przyjeżdża do nas jedna z lepszych drużyn pod względem piłkarskim w I lidze. A pod względem kibicowskim - jedna z lepszych w Polsce. Dlatego czekamy z niecierpliwością na środowe spotkanie - akcentuje Kamil Wenger, środkowy obrońca Wigier.
Wigry Suwałki - GKS Katowice
środa, 19:00
Sędzia Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
Polecane
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku