"Sprawdzam czy zawodnicy mają Zagłębie w sercu czy w d..."

24.07.2013
- Śmieję się, że testując zawodników robię im badania na krew i kał - sprawdzam czy mają Zagłębie w sercu czy w d... - mówi Mirosław Kmieć, trener sosnowiczan, przed dzisiejszym meczem w Pucharze Polski.
Zespół Zagłębia zmierzy się dziś na Stadionie Ludowym ze swoim ligowym rywalem - Wartą Poznań. - To Warta jest faworytem. Nie tak dawno grała w I lidze, zapowiadając walkę o ekstraklasę. Mają ogromne doświadczenie, a doszło do drużyny kilku ciekawych zawodników. Ktoś może powiedzieć, żę to już zgrane karty, ale to gracze, którzy występowali na najwyższych szczeblach, nawet reprezentacji. Oni mają umiejętności - mówi Mirosław Kmieć o Grzegorzu Rasiaku, Michale Golińskim czy Macieju Scherfenie.

- Z samym Rasiakiem nie byłoby problemu. Sam nic nie zrobi. Ale Rasiak funkcjonujący z Scherfenem czy Golińskim będzie bardzo niebezpieczny. Nie ma jednak co zaprzątać sobie głowy przeciwnikiem - twierdzi trener sosnowiczan, którzy z poznaniakami mogą walczyć o awans do I ligi. - Każdy rywal będzie mocny, bo połowa drużyn spada z ligi. Zakładam, że piłkarsko przeciwnicy nie będą dużo lepsi niż w poprzednim sezonie, ale na pewno bardziej zdeterminowani. Już nikt nie będzie kalkulował, tylko walczył twardo od 1. kolejki. Poziom cech wolicjonalnych się podniesie, bo wszyscy będą musieli grać jak o awans, w każdym meczu zakładając walkę o zwycięstwo. Trudny sezon przed nami. Będziemy chcieli grać tak, jak wiosną, ale nigdy nie jest łatwo udowodnić, że to nie był przypadek - dodaje.

Skład, który wybiegnie na dzisiejszy mecz z Wartą nie będzie się przesadnie różnił od ligowego. - Staram się nie "żonglować" zawodnikami. Wyjdziemy na mecz pucharowy tak, jak na mistrzowski. Tu nie ma żadnych chwytów. Nie obawiam się, że potem nie zaskoczymy przeciwnika, bo ktoś nas rozszyfruje. Mamy zaskakiwać rywali dyspozycją, pomysłem na grę i jego realizacją, a nie składem - kończy Mirosław Kmieć.

Zagłębie Sosnowiec - Warta Poznań
środa, 19:00
Sędzia Marcin Muszyński (Łódź).
źródło: Sport

Przeczytaj również