Sporo naszych grało za granicą. Złoty gol Cienciały w debiucie!

03.03.2013
To był niezły weekend dla piłkarzy z województwa śląskiego, grających w zagranicznych klubach. Wielu grało, zdarzało im się zaliczyć asystę czy strzelić gola, ale bohaterem był Sławomir Cienciała.
Prawy obrońca ze Skoczowa, podobnie jak knurowianin Michał Protasewicz, zadebiutował w barwach bułgarskiego Etyru Wielkie Tyrnowo. Obaj zagrali po 90 minut, a bohaterem arcyważnego meczu z sąsiadem w tabeli - Montaną, został "Ciencis", który w 89. minucie przy stanie 1-1 strzelił zwycięską bramkę. Zespół Polaków nadal zajmuje ostatnie miejsce w ekstraklasie.

Zobacz bramkę Sławomira Cienciały (ok. 47 sekundy filmiku)

Bramkę zdobył też grający przez 90 minut Tomasz Cywka, jednak jego zespół z angielskiej League Championship - Barnsley - uległ Boltonowi Wanderers 2-3.

Z kolei asystą popisał się, przebywający na boisku do 76. minuty Jakub Błaszczykowski. Łukasz Piszczek siedział tym razem tylko na ławce Borussii Dortmund w wygranym 3-1 meczu z Hannoverem 96. W barwach rywali 90 minut zagrał Artur Sobiech.

Na boisku Bundesligi pojawił się też Arkadiusz Milik, który wchodził na boisko 11 minut przed końcem meczu jego Bayeru Leverkusen z VfB Stuttgart, przy stanie 0-1. Spotkanie zakończyło się wygraną "Aptekarzy" 2-1. Sebastian Boenisch przesiedział 90 minut na ławce rezerwowych. Z kolei Eugena Polanskiego nie było w kadrze TSG Hoffenheim na przegrany mecz z Bayernem Monachium, podobnie jak Sebastiana Tyrały w zespole Greuther Fuerth.

Na zapleczu najwyższej ligi niemieckiej, źle poradził sobie zespół trenera Franciszka Smudy. Jahn Regensburg przegrał arcyważny mecz z sąsiadem w tabeli - Sandhausen - i ma już siedem punktów straty do bezpiecznego miejsca. Z kolei Adam Matuszczyk zagrał 90 minut w zremisowanym 1-1 starciu z FSV Frankfurt.

W Europie pokazali się też śląscy obrońcy. Cały mecz w barwach Torino rozegrał Kamil Glik, a jego zespół bezbramkowo zremisował z Palermo. Z kolei w mołdawskim Sheriffie Tiraspol zadebiutował Krzysztof Król, który wszedł na boisko na 19 minut przed końcem spotkania.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również