Ślązacy kibicują nie tylko naszym! Fan Club Barca Polska
17.07.2011
Kilka dni temu, 14 lipca, polscy fani Barcelony obchodzili miłą dla siebie rocznicę. Równo pięć lat temu Stowarzyszenie Fan Club Barca Polska zostało zarejestrowane jako oficjalna "penya". Warto odnotować, że to właśnie nasi rodacy tworzą jeden z największych na świecie fanklubów Barcelony. W poprzednim sezonie w FCBP było zapisanych grubo ponad 1000 osób.
- Przez pięć lat aktywnej działalności udało nam się zmienić wizerunek polskich kibiców w Katalonii. Kiedyś byliśmy traktowani jako egzotyczni ludzie z dalekiego kraju, teraz coraz częściej ludzie w Katalonii kojarzą "Penya Polonia" i są to skojarzenia jak najbardziej pozytywne i dobre - mówi Bartosz Niewiadomski, wiceprezes stowarzyszenia.
Wśród członków fanklubu jest też wiele osób z naszego regionu. - Śląscy fani są bardzo aktywni i chętnie biorą udział w imprezach przygotowanych przez FCBP. Sami też niejednokrotnie organizują mniejsze spotkania, turnieje piłki nożnej. Trzeba jasno powiedzieć, że Śląsk zawsze był ważnym i charakterystycznym ośrodkiem kibiców Barcelony w Polsce - podkreśla Niewiadomski.
W poprzednim sezonie fanklub zorganizował pięć wyjazdów, podczas których jego członkowie zobaczyli sześć meczów swojej ulubionej drużyny. - Ale mniejsze grupy kibiców często odwiedzają Barcelonę i najważniejsze mecze. Mieliśmy swoich przedstawicieli na finale Pucharu Króla w Valencii oraz w Londynie, gdzie Barcelona wygrała Ligę Mistrzów, pieczętując swoją dominację w Europie - wylicza wiceprezes stowarzyszenia.
W stolicy Anglii był obecny także kibic z województwa śląskiego. - Atmosfera na stadionie była kapitalna. Na meczu spotkałem też ludzi z Polski, ale takich, którzy nie są w stowarzyszeniu - mówi fan "Blaugrany" ze Śląska. - Byłem też na półfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Interem Mediolan i w Kopenhadze. Sporo Ślązaków, bo około 50, pojechało do Stuttgartu. Prawie wszyscy ci, którzy jadą z nami pierwszy raz, "wkręcają się" i chcą jeździć dalej - dodaje.

- Każdy wyjazd przynosi coś innego. Najważniejsze momenty dla nas to spotkanie z Joanem Laportą i wmurowanie Crestu w Camp Nou, dzięki któremu mamy teraz swoje miejsce na obiekcie Barcelony. Wielkim wydarzeniem było także rozwieszenie gigantycznej flagi na stadionie, symbolizującej wsparcie naszą ogromną pasję, jaką jest ta drużyna - mówi Niewiadomski.
Niestety bycie członkiem oficjalnego stowarzyszenia nie ułatwia dostępu do graczy Barcelony. - Ten zespół strzeże swoich piłkarzy jak oka w głowie. Ciężko z nimi porozmawiać, ale często widujemy się z samym zarządem klubu. W maju 2011 byliśmy oficjalnie przyjmowani w "Sala Paris" przez wiceprezydenta Jordiego Cardonera. Mieliśmy okazje porozmawiać, wypić lampkę szampana i wymienić się prezentami - opisuje nasz rozmówca.
FCBP to nie tylko wyjazdy na mecze. Fanklub wydaje swoje gadżety, a także kilka razy do roku organizuje zloty i turnieje kibiców. Kilka z nich odbyło się w naszym województwie. - W takich spotkania bierze udział od 50 do 150 osób. Oprócz tego bywają mniejsze zloty i spotkania. Fanklub pozwolił nam nawiązać mnóstwo nowych znajomości. Łączy nas pasja i dlatego nasze spotkania zawsze są wyjątkowe i niezapomniane. Pozwalają także naładować się pozytywną energią. Sam osobiście bywam na Śląsku co najmniej trzy razy w roku, by odwiedzić znajomych, których tutaj mam - przyznaje Niewiadomski.
Najbliższy zlot kibiców odbędzie się w połowie sierpnia w Sulejowie. Obecnie trwa rekrutacja do stowarzyszenia na nowy sezon. Jeśli chcesz dołączyć do fanklubu najlepszej obecnie drużyny w Europie, zajrzyj na stronę FCBP.
- Przez pięć lat aktywnej działalności udało nam się zmienić wizerunek polskich kibiców w Katalonii. Kiedyś byliśmy traktowani jako egzotyczni ludzie z dalekiego kraju, teraz coraz częściej ludzie w Katalonii kojarzą "Penya Polonia" i są to skojarzenia jak najbardziej pozytywne i dobre - mówi Bartosz Niewiadomski, wiceprezes stowarzyszenia.
Wśród członków fanklubu jest też wiele osób z naszego regionu. - Śląscy fani są bardzo aktywni i chętnie biorą udział w imprezach przygotowanych przez FCBP. Sami też niejednokrotnie organizują mniejsze spotkania, turnieje piłki nożnej. Trzeba jasno powiedzieć, że Śląsk zawsze był ważnym i charakterystycznym ośrodkiem kibiców Barcelony w Polsce - podkreśla Niewiadomski.
W poprzednim sezonie fanklub zorganizował pięć wyjazdów, podczas których jego członkowie zobaczyli sześć meczów swojej ulubionej drużyny. - Ale mniejsze grupy kibiców często odwiedzają Barcelonę i najważniejsze mecze. Mieliśmy swoich przedstawicieli na finale Pucharu Króla w Valencii oraz w Londynie, gdzie Barcelona wygrała Ligę Mistrzów, pieczętując swoją dominację w Europie - wylicza wiceprezes stowarzyszenia.
W stolicy Anglii był obecny także kibic z województwa śląskiego. - Atmosfera na stadionie była kapitalna. Na meczu spotkałem też ludzi z Polski, ale takich, którzy nie są w stowarzyszeniu - mówi fan "Blaugrany" ze Śląska. - Byłem też na półfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Interem Mediolan i w Kopenhadze. Sporo Ślązaków, bo około 50, pojechało do Stuttgartu. Prawie wszyscy ci, którzy jadą z nami pierwszy raz, "wkręcają się" i chcą jeździć dalej - dodaje.

- Każdy wyjazd przynosi coś innego. Najważniejsze momenty dla nas to spotkanie z Joanem Laportą i wmurowanie Crestu w Camp Nou, dzięki któremu mamy teraz swoje miejsce na obiekcie Barcelony. Wielkim wydarzeniem było także rozwieszenie gigantycznej flagi na stadionie, symbolizującej wsparcie naszą ogromną pasję, jaką jest ta drużyna - mówi Niewiadomski.
Niestety bycie członkiem oficjalnego stowarzyszenia nie ułatwia dostępu do graczy Barcelony. - Ten zespół strzeże swoich piłkarzy jak oka w głowie. Ciężko z nimi porozmawiać, ale często widujemy się z samym zarządem klubu. W maju 2011 byliśmy oficjalnie przyjmowani w "Sala Paris" przez wiceprezydenta Jordiego Cardonera. Mieliśmy okazje porozmawiać, wypić lampkę szampana i wymienić się prezentami - opisuje nasz rozmówca.
FCBP to nie tylko wyjazdy na mecze. Fanklub wydaje swoje gadżety, a także kilka razy do roku organizuje zloty i turnieje kibiców. Kilka z nich odbyło się w naszym województwie. - W takich spotkania bierze udział od 50 do 150 osób. Oprócz tego bywają mniejsze zloty i spotkania. Fanklub pozwolił nam nawiązać mnóstwo nowych znajomości. Łączy nas pasja i dlatego nasze spotkania zawsze są wyjątkowe i niezapomniane. Pozwalają także naładować się pozytywną energią. Sam osobiście bywam na Śląsku co najmniej trzy razy w roku, by odwiedzić znajomych, których tutaj mam - przyznaje Niewiadomski.
Najbliższy zlot kibiców odbędzie się w połowie sierpnia w Sulejowie. Obecnie trwa rekrutacja do stowarzyszenia na nowy sezon. Jeśli chcesz dołączyć do fanklubu najlepszej obecnie drużyny w Europie, zajrzyj na stronę FCBP.
Polecane