Slavia odrzucała oferty

08.02.2009
- Nasi zawodnicy znajdowali się w orbicie zainteresowań m.in. GKS-u Katowice, GKS-u Tychy i Orła Babienica/Psary - przyznaje Tomasz Grozmani, trener Slavii Ruda Śląska.
Piłkarze Slavii Ruda Śląska rozegrali czwarty tej zimy sparing. Po zwycięstwie 5-1 nad Uranią Kochłowice i dwóch remisach 1-1 z Grunwaldem Halemba i Wawelem Wirek, przegrali w sobotę 1-3 z Ruchem Radzionków. - Ale z takim rywalem przegrać nie wstyd - mówi opiekun Slavii, Tomasz Grozmani, który bodaj najlepszy okres w swej piłkarskiej karierze zaliczył właśnie w "Cidrach”. Inna sprawa, że i tam też nabawił się dwóch kontuzji, które zakończyły jego przygodę z boiskiem.
 
Tej zimy rudzianie przygotowują się do rundy rewanżowej w IV lidze bez większych wstrząsów. - Co prawda nasi zawodnicy znajdowali się w orbicie zainteresowań kilku wyżej notowanych klubów, m.in. GKS-u Katowice, GKS-u Tychy i Orła Babienica/Psary, ale ponieważ budujemy zespół już od półtora roku, nie chcieliśmy przerywać tego procesu - dodaje Grozmani. Szukając zaś wzmocnień dla Slavii, sięgnął przede wszystkim po okoliczną młodzież.

W sparingu z Ruchem Radzionków zagrali: Dawid Suszyna z UKS Ruch Chorzów oraz Paweł Synowiec z Uranii. Z powodu choroby zabrakło Przemysława Walasa z "młodego" Górnika Zabrze (jesienią był wypożyczony do Walki Zabrze - przyp. red.). - Mam nadzieję, że całą trójkę będę mieć wiosną do dyspozycji - zaznacza trener zespołu z Rudy Śląskiej.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również