Skra - Przyszłość 0-0. Częstochowianie nie zmniejszyli straty do lidera

23.03.2013
Na początek wiosny pod Jasną Górą, Skra Częstochowa, głośno mówiąca o awansie, mierzyła się z liderem III ligi - Przyszłością Rogów. Faworyt dwa razy trafiał w poprzeczkę, ale nie był w stanie zdobyć gola.
Skra Częstochowa bardzo chciała udanie rozpocząć wiosnę i zmniejszyć stratę do niespodziewanego mistrza jesieni. Zawodnicy Jana Wosia byli jednak bardzo nieskuteczni. Dość powiedzieć, że dwukrotnie trafiali w poprzeczkę - w pierwszej połowie zrobił to Jean Paulista, a w drugiej Marcin Chmiest. Po przerwie na boisko nie wyszedł już doświadczony Brazylijczyk, który doznał kontuzji. Tymczasem jego inny doświadczony kolega - Chmiest - znów pudłował. W 57. minucie przeniósł piłkę nad poprzeczką z zaledwie... pięciu metrów.

- Przyszłość osiągnęła swój cel, nie straciła bramki i wywozi z Częstochowy punkt. Goście mieli dziś dużo szczęścia, bo my nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji. Dwa razy uratowała ich poprzeczka. Nie zmniejszyliśmy po tym spotkaniu straty do lidera i to nas bardzo boli - nie ukrywa Jan Woś, trener Skry.

Skra Częstochowa - Przyszłość Rogów 0-0

Skra
: Woszczyna - Kowalski, Drzymont, Gerega, Tomczyk, Gliński (87. Pietrasiński), Musiał (83. Krawczyk), Piwiński, Paulista (57. Sobala), Groborz, Chmiest
Trener Jan Woś

Rogów: Paś - Cymański, Radosław Żbikowski,Sander - Lalko, Ciuberek,Glenc, Bober, Markiewicz - Robert Żbikowski, Pontus.
Trener Tomasz Sosna.

Żółte kartki
: Piwiński, Paulista - Lalko, Radosław Żbikowski, Robert Żbikowski.
Widzów: 150.
Sędziował Szymon Skowroński (Tychy).
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również