Skończył z polską piłką, wyjechał z kraju. "Zależało mi na przyszłości rodziny"
14.06.2013
- Wiadomo, jaka była sytuacja finansowa w Bytomiu. Co prawda nigdy nie byłem rozrzutny i coś tam sobie odłożyłem, ale postanowiłem poszukać innego pomysłu na życie - opowiada dla "Faktu" Kulpaka.
Pojawiła się opcja wyjazdu do Norwegii. Kulpaka zajmuje się zakładaniem wentylacji, a w wolnych chwilach gra w IV lidze norweskiej. - Prosta gra - długa piłka na skrzydło i wrzutka w pole karne - śmieje się były zawodnik bytomian.
- Pogodziłem się z tym, że nie będę grał profesjonalnie w piłkę. Na reprezentację nie było szans, dlatego bez sensu było to wszystko ciągnąć. Wielu piłkarzy ma ten problem, że po zakończeniu kariery nie ma co ze sobą zrobić, zderza się z rzeczywistością. Utarł się stereotyp gościa, który bywa w galeriach i tylko się bawi. Powiem szczerze, że jest w tym dużo prawdy. Ale nie wszystkich można wrzucać do jednego worka. Ja starałem się myśleć odpowiedzialnie, przyszłościowo. Przede wszystkim zależało mi na przyszłości mojej rodziny - tłumaczy decyzję Kulpaka.
Pojawiła się opcja wyjazdu do Norwegii. Kulpaka zajmuje się zakładaniem wentylacji, a w wolnych chwilach gra w IV lidze norweskiej. - Prosta gra - długa piłka na skrzydło i wrzutka w pole karne - śmieje się były zawodnik bytomian.
- Pogodziłem się z tym, że nie będę grał profesjonalnie w piłkę. Na reprezentację nie było szans, dlatego bez sensu było to wszystko ciągnąć. Wielu piłkarzy ma ten problem, że po zakończeniu kariery nie ma co ze sobą zrobić, zderza się z rzeczywistością. Utarł się stereotyp gościa, który bywa w galeriach i tylko się bawi. Powiem szczerze, że jest w tym dużo prawdy. Ale nie wszystkich można wrzucać do jednego worka. Ja starałem się myśleć odpowiedzialnie, przyszłościowo. Przede wszystkim zależało mi na przyszłości mojej rodziny - tłumaczy decyzję Kulpaka.
Polecane