Skałka - Leśnica 1-0. O przegranej zadecydował... brak obiadu
01.10.2011
Wydarzenie
W 52. minucie jeden z zawodników Skałki dośrodkował z prawej strony w pole karne. Groźną centrę ręką przeciął Daniel Nowak, obrońca leśniczan, a sędzia Wojciech Białowąs odgwizdał "jedenastkę". Do piłki podszedł Adrian Gdoviczin i strzelił jedynego gola w tym spotkaniu.
Bohater
Eryk Banach. 18-letniemu bramkarzowi gości pomagała nieskuteczność gospodarzy i szczęście, niemniej z wielu sytuacji golkiper wychodził obronną ręką. Niewykluczone, że gdyby nie rzut karny, zachowałby w tym meczu czyste konto.
Rozczarowanie
Postawa duetu Norbert Biegun - Marcin Dudka. O ile słaba gra tego pierwszego nie jest wielkim zaskoczeniem, bowiem środkowy pomocnik od początku sezonu nie spisuje się najlepiej, o tyle dzisiejsze "wyczyny" Dudki były naprawdę trudne do wytłumaczenia. To w końcu jeden z najbardziej utalentowanych stoperów w lidze. Tym razem jednak, co interwencja, to gorsza. Ratował go jednak Dawid Domański, jego partner ze środka defensywy.
Co ciekawego
- Spotkanie rozpoczęło się z 20-minutowym opóźnieniem, przez kłopoty gości z dojazdem. Leśniczanie utknęli w potężnym korku, przez co nie zdążyli nawet zjeść zaplanowanego obiadu. Przed meczem śmiali się, że to zasłona dymna i takie przeciwieństwa są im niestraszne, jednak ich gra pokazała, że bez jedzenia ani rusz.
- To już kolejna, po Victorii Częstochowa, ekipa, która spóźnia się na mecz do Węgierskiej Górki, gdzie rozgrywa swoje mecze Skałka. Na przyszłość radzimy lepiej planować podróż!
- Tuż przed przerwą idealną okazję do objęcia prowadzenia mieli goście. Łukasz Janczarek zabrał piłkę wspomnianemu Dudce i znalazł się w sytuacji sam na sam z Jaroslavem Szteinigerem. Mógł zrobić wszystko, więc... chybił.
- Po dłuższej kontuzji na boisku znów pojawił się Rastislav Planeta, który w poprzednich sezonach był jednym z najlepszych graczy żabniczan.
W 52. minucie jeden z zawodników Skałki dośrodkował z prawej strony w pole karne. Groźną centrę ręką przeciął Daniel Nowak, obrońca leśniczan, a sędzia Wojciech Białowąs odgwizdał "jedenastkę". Do piłki podszedł Adrian Gdoviczin i strzelił jedynego gola w tym spotkaniu.
Bohater
Eryk Banach. 18-letniemu bramkarzowi gości pomagała nieskuteczność gospodarzy i szczęście, niemniej z wielu sytuacji golkiper wychodził obronną ręką. Niewykluczone, że gdyby nie rzut karny, zachowałby w tym meczu czyste konto.
Rozczarowanie
Postawa duetu Norbert Biegun - Marcin Dudka. O ile słaba gra tego pierwszego nie jest wielkim zaskoczeniem, bowiem środkowy pomocnik od początku sezonu nie spisuje się najlepiej, o tyle dzisiejsze "wyczyny" Dudki były naprawdę trudne do wytłumaczenia. To w końcu jeden z najbardziej utalentowanych stoperów w lidze. Tym razem jednak, co interwencja, to gorsza. Ratował go jednak Dawid Domański, jego partner ze środka defensywy.
Co ciekawego
- Spotkanie rozpoczęło się z 20-minutowym opóźnieniem, przez kłopoty gości z dojazdem. Leśniczanie utknęli w potężnym korku, przez co nie zdążyli nawet zjeść zaplanowanego obiadu. Przed meczem śmiali się, że to zasłona dymna i takie przeciwieństwa są im niestraszne, jednak ich gra pokazała, że bez jedzenia ani rusz.
- To już kolejna, po Victorii Częstochowa, ekipa, która spóźnia się na mecz do Węgierskiej Górki, gdzie rozgrywa swoje mecze Skałka. Na przyszłość radzimy lepiej planować podróż!
- Tuż przed przerwą idealną okazję do objęcia prowadzenia mieli goście. Łukasz Janczarek zabrał piłkę wspomnianemu Dudce i znalazł się w sytuacji sam na sam z Jaroslavem Szteinigerem. Mógł zrobić wszystko, więc... chybił.
- Po dłuższej kontuzji na boisku znów pojawił się Rastislav Planeta, który w poprzednich sezonach był jednym z najlepszych graczy żabniczan.
Polecane