Siarka wyciąga pomocną dłoń w stronę Dąbrowy Górniczej

17.04.2010
- Wbrew pozorom, ta przerwa zbyt wiele nam nie dała. Kontuzja Marka Piechowicza okazała się na tyle poważna, że zawodnik wystąpi tylko w ostateczności - zapowiada trener Wojciech Wieczorek.
Pierwotnie pierwszy mecz półfinałowy miał się odbyć tydzień temu. Jednak z powodu katastrofy w Smoleńsku i żałoby narodowej dąbrowianie z Siarką po raz pierwszy zagrają dopiero w środę. - Wbrew pozorom, ta przerwa zbyt wiele nam nie dała. Kontuzja Marka Piechowicza okazała się na tyle poważna, że zawodnik wystąpi tylko w ostateczności - zapowiada Wojciech Wieczorek. - Lepiej wygląda sytuacja z Adamem Lisewskim, który z każdym dniem czuje się coraz lepiej. Jednak kontuzja z pewnością pozostawiła po sobie ślady i jego dyspozycja pozostaje wielką niewiadomą - dodaje trener MKS-u.

Radość z powodu tej pozytywnej wiadomości zmąciła jednak inna okoliczność. Otóż dąbrowianie nie będą mogli już trenować na własnej hali, z powodu... - Rozpoczynającego się play-off siatkarskiej ligi kobiet. Na naszym obiekcie została wyłożona nawierzchnia mondo, która niestety uniemożliwia nam zajęcia - martwi się Wieczorek. - Cieszy jednak postawa Siarki, która umożliwiła nam trening dzień przed meczem - zaznacza szkoleniowiec MKS-u.

- Naszym celem jest zwycięstwo, bo chcielibyśmy przypieczętować awans na własnym parkiecie. Nasi kibice w pełni na to zasłużyli - podkreśla Wieczorek.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również