Sarmacja najpoważniejszym kandydatem do awansu?

06.08.2009
Sarmacja w ubiegłym sezonie uplasowała się w czołówce IV ligi. Tym razem w Będzinie zainteresowani są awansem. By tego dokonać klub dokonał spektakularnych - jak na tę klasę rozgrywkową - wzmocnień.
- Cel jest jasny. Mamy wywalczyć awans. Niewiele brakowało również w poprzednim sezonie, ale zawaliliśmy kilka spotkań u siebie, a także końcówkę pierwszej rundy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przegraliśmy spotkania, których nie powinniśmy. Inna sprawa, że klub znajdował się wówczas na zakręcie. Na szczęście to już za nami i jak na warunki IV-ligowe klub pod względem organizacyjnym jest dobrze ułożony - wyjaśnia Artur Szymkowski, szkoleniowiec Sarmacji.

Piłkarzem z najgłośniejszym nazwiskiem, jaki pojawił się w Będzinie, jest Marcin Bęben. W przeszłości golkiper m.in. Odry Wodzisław po przygodzie w Niemczech wraca do Polski i ma pomóc w realizacji celu, jaki stawiany jest przed Sarmacją. - Jeśli Marcin skupi się tylko i wyłącznie na graniu w piłkę, to będzie dla nas sporym wzmocnieniem. Ma spore umiejętności, a że jest jeszcze stosunkowo młodym bramkarzem, to z powodzeniem mógłby grać w zdecydowanie wyższej lidze - charakteryzuje bramkarza Szymkowski.

Pomimo tego, że w ataku Sarmacji grają tak uznani napastnicy jak Adam Bała czy też Robert Chudy, również w tej formacji nastąpiły wzmocnienia. Do Będzina trafił Mateusz Markiewicz. - Jest zawodnikiem Ruchu Chorzów, ostatnio grał na wypożyczeniu w Walce Zabrze, gdzie strzelił siedem bramek. My skorzystaliśmy na tym, że zabrzanie nie przystąpią do rozgrywek i pozyskaliśmy tego piłkarza - mówi Szymkowski. Markiewicz powoli dochodzi do formy, po ciężkiej kontuzji, jaką odniósł jeszcze w sezonie 2007/2008.

Za grę w środku pola ma w przyszłym sezonie odpowiadać Łukasz Stępień. - Był motorem napędowym drużyny z Wojkowic. Liczę, że szybko się u na zaaklimatyzuje i także będzie wiódł prym na boisku. To może być jeden z lepszych transferów w lidze, bo ten zawodnik ma spory potencjał w sobie - komplementuje pomocnika trener Sarmacji.

Również formacja defensywna została wzmocniona. Do zespołu dołączył Marcin Matyjas. - Miał sporą przerwę w grze. Wrócił z Anglii i prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Jest bardzo blisko pierwszej jedenastki i postawił mnie przed sporym dylematem. Myślę jednak, że takie problemy chciałby mieć każdy szkoleniowiec - kończy z uśmiechem Szymkowski.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również