Sarmacja nadal bez zarządu

08.12.2008
Dzisiejsze Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze w Sarmacji Będzin miało przynieść wybór nowego prezesa. Tymczasem nie dało żadnych efektów. - Ten bezruch jest coraz bardziej niepokojący - martwi sie Artur Szymkowski, trener zespołu.
Wydawało się, że w skład władz wejdzie Dariusz Tokarski. Były prezes Sarmacji jednak odmówił. Kandydatury Krzysztofa Przybylaka, dyrektora Huty "Będzin" i prezesa MZBM Będzin, Mirosława Starzyńskiego nie wystarczyły. Nie udało się wybrać pięcioosobowego zarządu. W tej sytuacji ustalono, że kolejne Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze odbędzie się w najbliższym możliwym terminie.

- Bezruch w naszym klubie trwa i jest coraz bardziej niepokojący - kręci głową Artur Szymkowski, trener Sarmacji. - Miałem nadzieję, że z pomocą przedstawicieli miasta uda nam się w końcu znaleźć jakieś rozwiązanie. Jestem pesymistą - nie kryje Szymkowski. Nie wiadomo co ze stypendiami dla zawodników.

Nie ma wątpliwości, że cała sytuacja negatywnie odbije się na drużynie. - Ruchu transferowe, jakie mieliśmy nadzieję przeprowadzić, stanęły w miejscu - podkreśla szkoleniowiec IV-ligowca.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również